Smak na… Soczewicę (Luty, Tydzień 8)

Dla Włochów soczewica to symbol nadziei na udany Nowy Rok. Stąd tradycyjnie nie powinno jej zabraknąć na pierwszym styczniowym obiedzie  – typowym daniem podawanym przy tej okazji jest Cotechino z soczewicą.
Na półwyspie Apenińskim nie mają jednak wyłączności na symbolikę związaną z soczewicą. Szczególną reputację wyrobiła sobie już w Starym Testamencie, gdzie Jakub kupił od Ezawa prawo pierworództwa właśnie za miskę soczewicy. I to właśnie na Bliskim Wschodzie zaczęła się jej kariera, a jest jedną z najstarszych roślin, uprawianych przez człowieka już od kilkunastu tysięcy lat.

Stąd najwięcej potraw z soczewicy znaleźć można we wschodniej części Morza Śródziemnego. Głównie są to zupy. Najbardziej znana jest arabska Shorba al-Adas, która ma być współczesną wersję posiłku Ezawa. Kilka ciekawych propozycji mają też Turcy – chociażby Ezo Gelin Çorbası, wiążąca się z postacią Ezo, nieszczęśliwej panny młodej, która stała się bohaterką ludowych opowieści.

Całkiem zręcznie soczewicę zaadaptowali także Europejczycy z południa kontynentu. Poza Włochami, gdzie uprawia się słynną Lenticchia di Castelluccio podawaną ze smażoną kiełbasą, największą estymę do tej rośliny przywiązują Francuzi. Oni też mają swoją słynną odmianę z Puy i także podają ją z kiełbaskami: Saucisses aux Lentilles du Puy.
Dodawanie wyrazistych w smaku wędlin jest właściwie regułą. Soczewica to dość łagodna roślina i przydaje się ją wzmocnić. Podobnie myślą o niej Hiszpanie dodający soczewicę do gęstych jednogarnkowych potraw Potaje de Lentejas. Smakiem może tu jednak być wszystko: nie tylko kiełbasa, ale także boczek, wędzona szynka, a nawet kość po niej pozostała.

FavoriteLoading Dodaj do ulubionych

Comments are closed.