Clairieux
Clairieux to jeden z niewielu znanych półtwardych serów belgijskich. Wywodzi się z Mont de l'Enclus niedaleko Tournai. Jest to dość nowy produkt, a najlepsze jego wersje wytwarza się z surowego mleka.
Limburger (Ser Limburski)
Ten miękki ser wywodzący się z Limburga, położonego we wschodniej części Belgi, na pograniczu niemieckim - dawne księstwo Limburskie znajdowało się pod obu stronach granicy. Dlatego też do jego autorstwa przyznają się też Niemcy, i dziś to oni go przede wszystkim produkują. Ma bardzo intensywny zapach, a jednocześnie bardzo łągodny smak. Często serwowany z piwem. Ser Limburski uznawany jest jednocześnie za typ sera do którego należy m.in. Herve.
Chimay (ser)
To pięć gatunków serów przygotowywanych przez trapistów z belgijskiego klasztoru Notre-Damme-de-Scourmont, na południe od Chimay. Robią je już od 1876 roku. Jest tu nie tylko ser z surowego mleka, ale jak przystało na zakon słynący z produkcji piwa, także delikatny ser piwny. Nie mniej znane jest zresztą tutejsze piwo.
Trapiści z klasztoru Scourmont oferują:
Chimay Grand Classic - to półtwardy ser dojrzewający cztery tygodnie. Ma naturalną skórę i bardzo kremowy ...
Herve
Miękki ser wywodzący się z leżącego w okolicach Akwizgranu miasteczka Herve jest najbardziej charakterystycznym produktem nabiałowym Belgów. Dojrzewa w małych kwadratowych kostkach i z wiekiem nabiera intensywnego aromatu i ostrego smaku. Obecnie sprzedaje się zarówno sery 4-tygodniowe jak i kilkumiesięczne – te najlepsze określa się mianem muri a coeur, czyli dojrzałe po serce.
Herve jest przy tym uznawany za jedną z odmian sera limburskiego.
Choesels (Potrawka z podrodbów i mięsa)

Słynne w Brukseli
Choesels to potrawa wokół której narosło sporo mitów. Wielu turystów jest przekonanych, że to po prostu duszone
bycze jądra. I rzeczywiście dodaje się ten specjał, nie jest on jednak
clue przepisu. Choesels to tradycyjna potrawa biedniejszych warstw mieszkających w
Belgii. Jak to zwykle bywało w takich wypadkach jej bazą stały się najtańsze elementy mięsa czyli podroby. Jądra z pewnością nie były, i zresztą do dziś nie są, powszechnym dodatkiem - to raczej element marketingowy. Z biegiem czasu potrawę zaczęto za to wzbogacać regularnym mięsem. I taki miks robi się dziś.
Co istotne Choesels w brukselskich knajpach, a także domach tradycyjnie podaje się w czwartki. Jednym z jej elementów jest bowiem
cielęca grasica. Ta z kolei najlepsza jest świeża, a w Brukseli tradycyjnie dniem rzezania wołu przypadał właśnie na czwartek.
...
Paling in’t Groen / Anguilles au Vert (Węgorz w zielonym sosie)
Węgorz na zielono bo tak brzmi polska nazwa
flamandzkiego Paling in't Groen bazuje na mięsie
węgorza zamieszkującego w rzece, zanim uda się w morską podróż na tarło. Wówczas jego mięso jest delikatniejsze (co rozpoznaje się po charakterystycznym białym podbrzuszu). Zieloność swoją potrawa zawdzięcza
szczawiowi,
szpinakowi i ziołom w których ryba jest gotowana, choć istnieje także teoria, że stało się to przez fakt, iż w swojej wędrówce z rzek i jezior do morza węgorze często prześlizgują się po podmokłych zielonych łąkach. W zależności od regionu danie to przygotowuje się na bazie wina i wywaru rybnego – tak robią
Walończycy – lub
piwa, co stosuje się we
Flandrii.
...
Szczaw
Szczaw (łac. Rumex), a właściwie cały szereg jego gatunków od wieków jest zbierany i zjadany w całej Eurazji oraz Afryce - najpopularniejszy i zwykle kupowany w sklepach czy bazarach jest Szczaw Zwyczajny (łac. Rumex acetosa L.). Do pewnego stopnia szczaw traktowany był i jest podobnie do szpinaku. Uprawiany kiedyś Szczaw Tarczolistny był nawet nazywany rzymskim, cz też francuskim szpinakiem (dziś w ten sposób nazywa się raczej szpinak górski), a Grecy niekiedy zastępu...
Konijn in Gueuze / Lapin à la Gueuze (Królik w piwie)
Konijn in Gueuze czyli
belgijski przepis na
królika duszonego w piwie (po francusku
Lapin à la Gueuze) słynny jest przede wszystkim przez samo piwo,
Gueuze. Ten kwaskowaty trunek warzony w Brukseli i okolicy jest jednak dziś dość trudny do zdobycia poza samą Belgią. Dlatego niektórzy kucharze sugerują, że można zastąpić go dostępnym także w Polsce wiśniowym
Kriekiem, który zresztą jest sporządzany na bazie Gueuze. Tyle że wszystko będzie jeszcze bardziej kwaśne (można dodatkowo dosłodzić). Ostatecznie w Belgii nie ma jednak ortodoksji jeśli chodzi o to jakie piwo doda się do pieczonek królika - na przepisie powyżej, na filmie używa się do niego po prostu ciemnego piwa zapewniającego słodko-karmelowe nuty smakowe.
...