Bez kategorii 136 w tej kategorii

Tarte al d’jote (Tarta z burakami liściastymi / boćwiną)

Tarte al d’jote to tarta z tzw. Jotte, czyli odmianą buraka liściastego uprawianego w krajach frankofońskich, znanego tu bardziej jako Blette. Zapiekanie w tarcie siekanych liści jotte mieszanych z serem typu Boulette, czyli Tarte al d’jote, to jednak specjalność kulinarna ściśle związana z należącą do Belgii Brabancją Walońską i jednym z jej głównych ośrodków Nivelles. W 1980 powstało tu nawet bractwo Confrérîye dèl Târte al Djote, który ma stać na straży tradycji przepisu, pierwszy raz spisanego w 1218 roku. To owe stowarzyszenie zajmuje się ocenianiem wyrobów poszczególnych producentów (klasyfikuje się je wedle gwiazdek, maksymalnie pięciu). Co roku w lutym odbywa się ceremonia przyznania gwiazdek. Podobny sposób na przyrządzenie blette mają Prowansalczycy z Nicei - patrz Tourte de Blettes. Co istotne nie jest to tarta z ciasta kruchego, ale drożdżowego. ...

Persillade (Pasta z pietruszki)

Persillade to popularna przede wszystkim na południu Francji, w Prowansji pasta przygotowana na bazie pietruszki - perisle po francusku znaczy właśnie pietruszka. Nie jest to zresztą miejscowy koncept, ale raczej mieszanka charakterystyczny dla całego morza śródziemnego - we Włoszech mammy np. do czynienia z Gremolatą wzbogaconą cytryną, a podobna pasta używana jest także w Grecji. Porównać z nią można nawet libański Tabbouleh, gdzie również pietruszka odgrywa jedną z głównych ról. Podobne jest zresztą zastosowanie świeżość pietruszki ma wzbogacać smak mięs i ryb. ...

Sauce Bordelaise (Sos bordoski)

Złośliwi rodacy mawiają o kuchni Bordeaux, że sprowadza się tylko do jednego sosu. Oczywiście jest w tym sporo przesady nie mniej Sauce Bordelaise czyli właśnie bordoski zrobił furorę w całej Francji. W wersji klasycznej zawsze przygotowywany, na bazie cenionego czerwonego wina z Bordeaux, które stało się emblematyczny wyróżnikiem nie tylko regionu, ale także jego kuchni. Kluczem jest tu redukcja wina z szalotkami i ziołami (czyli odparowanie wina, w którym się duszą), ...

Presskopf

Presskopf w dosłownym tłumaczeniu znaczy miażdżona głowa. Jest to bowiem salceson z głowizny wieprzowej. W Alzacji często serwuje się go jako dodatek do tutejszych alkoholi: wina lub piwa. W przeciwieństwie do salcesonu znanego z Polski, który jest zwykle okrągły lub owalny, swój Presskopf Alzatczycy często robią w prostokątnych formach jakie używa się do pasztetów i terrine.

Munster-Gerome (Gerome)

To młodszy brat Munstera. Kiedy bowiem w XIII w. alzatcy pasterze zaczęli ekspandować z hodowlą krów i produkcją sera dotarli do Lotaryngii, gdzie wraz z tutejszymi rolnikami w 1285 założyli miasto Sancti Gerardi Mare, w miejscowym dialekcie skracane Geradmer. Wkrótce obie nacje się zwaśniły, ale Lotaryntczycy nie zaprzestali już produkowania swojego Munster-Gerome. I słusznie, bo do dziś jest on bardzo cenionym serem tego regionu.

Focaccia del Venerdi Santo (Focaccia Wielkopostna)

Focaccia del Venerdi Santo to wariant Focaccii z południa Włoch podawany w czasie Wielkiego Piątku – Venerdì Santo – i jest doskonałym przykładem tego, jak kalendarz liturgiczny przenika się z kuchnią regionalną. Nie jest to jeden, ściśle zdefiniowany przepis jak Focaccia di Recco, lecz raczej zbiorcza nazwa na lokalne postne Focaccie przygotowywane w różnych miejscach według rodzinnych, ustnych receptur przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Włoski Wielki Piątek to ...

Ostropest

Ostropest plamisty (łac. Silybum marianum (L.) Gaertner) mylony niekiedy z podobnym do niego Ostem, to roślina o Śródziemnomorskim rodowodzie. Znana jest ze swych leczniczych właściwości - w szczególności możliwości regeneracji wątroby jakie dawała zawarta w liściach sylimaryna - używana była już w starożytności m.in. przez Piliniusza Starszego. W średniowieczu kiedy ta praktyka została upowszechniona powstała nawet legenda, że w czasie karmienia spadło na ostropest ...

Misticanza (Sałata miaszana)

Misticanza (zwana też Mesticanza lub Mistiganza) to nieco zmieniona forma słowa mescolanza czyli mieszanka. Nazwa pochodzi od czasownika mesticare, wywodzącego się z łaciny ludowej mixticare – intensywnej formy miscēre oznaczającej „mieszać". Słowo to miało pierwotnie ogólne znaczenie mieszanki różnych elementów i było dobrze utrwalone w języku literackim już w XIII wieku – użył go w swoim wierszu poeta Bonagiunta Orbicciani. W tym przypadku chodzi o mieszankę ...

Risotto

Risotto to potrawa, która w naturalny sposób kojarzy się z północnymi Włochami. Jeśli jednak ktoś sądzi, że miejscem narodzin risotto jest dolina Padu słynąca z włoskich upraw ryżu, to nic bardziej mylnego. Pierwszy raz na półwyspie, a właściwie nawet poza nią, risotto pojawiło się na południu - na Sycylii. Miało to miejsce na początku XIV wieku kiedy w efekcie powstania ludowego zwanego Nieszporami Sycylijskimi, władzę na wyspie przejęli Hiszpanie z królestwa Aragonii. To właśnie oni mieli sprowadzić ryż, który niebawem ruszył na północ i dotarł, aż do Mediolanu. Już dwa wieku później papieski kucharz Bartolomeo Scappi przytaczał przepis na mediolańskie risotto znacząc różniące się od dzisiejszego Risotto alla Milanese. Nie tylko, że bez użycia szafranu to poza miejscową kiełbasą i kawałkami puladry, do ryżu trafiały jajka, cynamon oraz cukier. Obowiązujące dziś kanony przygotowania risotta w rzeczywistości narodziły się bowiem dopiero w połowie XIX. Sprawa podstawowa to ryż, oczywiście z włoskich upraw z doliny Padu. Optymalny jest długi i gruby Riso Superfino, którego najbardziej znanymi reprezentantami są Carnaroli oraz Arborio. Nie mniej do risotto stosuje się również półdługi Riso Semifino, m.in. takie odmiany jak Vialone czy Maratelli. Druga sprawa to baza smakowa. Zazwyczaj stanowi ją masło i podsmażona na nim cebula, czasem też czosnek. To na niej praży się ryż, co ma poprawić jego wchłanialność oraz zwartość. Masło to jednak przy tym domena Włoch północnych - im bardziej na południe tym częściej stosuje się oliwę - tak jak w przypadku liguryjskiego Risotto alla Cinque Terre. Trzecia sprawa to metoda gotowania. Cechą charakterystyczną risotta odróżniającą go od hiszpańskiej paelli czy też wschodniego pilawu jest fakt, że ryżu nie zalewa się od razu całą porcją bulionu potrzebną do ugotowania (tak przygotowuje się tzw. Riso, m.in. weneckie Riso e Bisi), ale systematycznie nim podlewa. Najpierw zresztą zaczyna się od wina. Gdy ryż z cebulą dostatecznie się upraż wlewa się do rondla pół szklanki wina, które jest błyskawicznie wchłaniane. Zazwyczaj używa się neutralnego kolorystycznie wina białego, chociaż są specjalne przepisy mające weksponować konkretne, mocne czerwone wino - tak jest w przypadku piemonckiego Risotto al Barollo - które nadaje potrawie barwy. Później stopniowo dolewa się po łyżce wazowej bulionu i stale mieszając czeka, aż ryż wchłonie całą porcję płynu i dodaje kolejną. W ten sposób uwalnia się nieco skrobi zawartej w ziarnach i tworzy dość zawiesisty sos. W międzyczasie do ryżu trafiają różnego rodzaju dodatki, które stanowią o treści sosu. Istotny jest też finisz. Na koniec do risotto trafia garść tartego sera typu Parmezan czy też Grana Padano i jeszcze jedna porcja masła - niektórzy zastępują ją np. tłustym serkiem Mascarpone. Ważne aby w finale risotto było półpłynne i kremowe - przed podaniem należy je odstawić do odpoczęcia pod przykryciem na dwie - trzy minuty. Risotto powinno być robione świeże - chyba że jest to przepis na odgrzewane, mediolańskie Risotto al Salto - bo ryż z czasem rozmięka i się rozpada, a przygotowanie tylko jednej porcji jest raczej niepraktykowane. To ważna uwaga, jeśli risotto zamawia się w restauracji. Możliwość zamówienia pojedynczej porcji, świadczy o tym, że jest to risotto przygotowane już wcześniej lub przynajmniej podgotowane. Dobre restauracje zazwyczaj oferują od razu podwójną porcję risotta i to daje gwarancję, że jest świeża. ...

Sgabei / Sgabeo

Sgabei czy też Sgabeo to rodzaj ciastek wywodzący się z położonej we wschodniej Ligurii doliny Magra (Val di Magra). Miejscowe gospodynie miały bowiem w zwyczaju, aby resztki ciasta chlebowego wałkować i formować w płaskie kwadraty. W takie skrawki zawijały najczęściej kawałki sera ew. wędliny i obsmażały. Miała być to forma przekąski jaką ich mężowie zabierali ze sobą ruszając do pracy w polu. W całym regionie Lunigana (na pograniczu Ligurii oraz Toskanii) do dziś ...