Francuska 365 w tej kategorii

Bouquet Garni

Bouquet Garni czyli bukiet ziół, który kucharze dodają do zup, sosów oraz dań duszonych. Pomysł to francuski, ale używany jest w gastronomii (szczególnie restauracyjnej) w wielu krajach, np. Włoszech czy Wielkiej Brytanii - chociaż Anglicy mają własną mieszankę ziół zwaną Fagot of Herbs. Nie ma ustalonego zestawu ziół wchodzących w skład Bouquet Garni. Zazwyczaj nie może jednak zabraknąć tymianku oraz liścia laurowego. Poza tym częstym dodatkiem jest pietruszka oraz pieprz, a także rozmaryn, szałwia, cząber, oregano oraz rozmaryn (rzadziej kolendra). Dodaje się także warzyw, np. łodyga selera naciowego. Bouquet Garni w największym stopniu związany jest z bogatą w zioła kuchnią prowansalską - jego skład jest podobny do mieszanki ziół prowansalskich. Tutaj występuje m.in. w rybnej zupie Bouillabaisse. Niemniej chętnie sięgają po nie Burgundczycy (Boeuf Bourguignon oraz Coq au Vin). Bouquet Garni nadaje też smaku gotowanej wołowinie Pot au Feu. ...

Andouille de Guemene

Bretońskie kiełbaski Andouille z Guemene-sur-Scorff są nieco mniej sławne od normandzkich Andouille de Vire, ale przyrządza się je w nie mniej wyrafinowany sposób. Nie używa się do nich wieprzowych flaków. W środek wkłada się cięte w paski jelita grube, a potem 25 do 30 kolejnych jelit  naciąg się jedno na drugie. Podobnie jak w przypadku Andouille de Vire tradycyjnie czarny kolor skórki uzyskiwało się podczas opalania kiełbasy - obecnie barwi się ją karmelem.

Mimolette

Mimolette, zwany też Boule de Lille, pochodzi właśnie z tego wysuniętego na północ miasta i jest chyba najbardziej znanym produktem spożywczym wywodzącym się z francuskiej Flandrii (rejon Nord-Pas de Calais). Ten ser to w gruncie rzeczy francuska wersja holenderskiego Edama, tyle że pomarańczowa – i to nie przypadkiem. Historia jego powstania sięga XVII wieku, kiedy minister Colbert, działający za panowania Ludwika XIV, wprowadził protekcjonistyczne embargo na import ...

Brillat-Savarin

Normadzki ser Brillat-Savarin charakteryzuje się łagodnym, nieco kwaskowatym smakiem. Przy tym jest wyjątkowo kaloryczny – w suchej masie zawiera 75 proc. tłuszczu - i określa się go mianem potrójnie kremowego Brie. Jest produkowany już od 1890 roku. Pierwotnie nazywany był Excelsior lub Délice des gourmets. Nową nazwę dostał w 1930 roku na cześć francuskiego smakosza Jean Anthelme Brillat-Savarin. Dziś wytwarzany jest także w Burgundii.

Maroilles

Maroilles niekiedy nazywany jest również śmierdzielem z Lille (rejon Nord-Pas-de-Calais), co w pełni oddaje jego charakter. Jest to ser bardzo wyrazisty w smaku i jeszcze bardziej aromatyczny. Pierwsze wzmianki na piśmie na temat tego delikatesu z Maroilles (w pobliżu Lille), pochodzą z 960 roku, wówczas nazywano go jeszcze Craquegnon. O jego 1000-letnią tradycją, o którą zadbali benedyktyni z picardyjskiego klasztoru Maroilles. Pierwotnie produkowany tylko w opactwie, ...

Petit-Suisse

Petit-Suisse, czyli mały szwajcar to wynik eksperymentu jaki pewien młody szwajcarski serowar dokonał jakieś 150 lat w normandzkim Pays de Bray. Do mleka dodał śmietany i z tej mieszanki zrobił mały, biały, niesolony, cylindryczny ser bez skórki.

Pont-l’Eveque

Ser Pont-l’Eveque był przygotowywany już w średniowieczu pod nazwą Augelot, ale obecny przepis ustalił się dopiero w XVII wieku w normandzkiej wiosce Pont-l’Eveque. Podobnie jak Livarot jest zaprawiany czerwoną grzybnią, ale dojrzewa dwa tygodnie więc jest znacznie łagodniejszy.

Gournay / Malakoff

Podobnie jak Neufchâtel, Gournay to również normandzki ser wywodzący się z prowincji Pays de Bray. Dojrzewa od tygodnia, wówczas jest bardzo łagodny, aż do miesiąca. Można go spotkać w dwóch wariantach. Nieco chudszym Gournay affiné (do 45 proc. tłuszczu) i tłustszy Gournay frais (45 - 55 proc.) nazywany też Malakoff. Wcześniej nazywano go także Imperial, jako że był przeznaczony raczej dla zamożnych osób.

Neufchâtel

Neufchâtel to biały ser pleśniowy podobny do Camembert, ale jaśniejszy i łagodniejszy, bo dojrzewa połowę krócej. Jest też dużo starszym serem – powstał w X wieku w Neufchâtel w północno-wschodniej Normandii. Choć robi się go zarówno w postaci walca jak i brykietu, to najbardziej charakterystyczny jest kształt serca. Wieść i legenda niesie, że to w czasie Wojny Stuletniej młode dziewczęta posyłały go swoim angielskim wielbicielom.

Camembert

Camembert to ser dosyć młody, który powstał zaledwie 200 lat temu, a mimo to swoją popularnością przebija dziś nawet słynny Brie, który w rzeczywistości jest jego protoplastą. Historia jest taka: w czasie Rewolucji Francuskiej w okolicach normandzkiego Camembert w gospodarstwie chłopki Marie Harel ukrywał się Jean-Charles Bonvoust, benedyktyn wywodzący się z rejonu Brie. W zamian za pomoc podzielił się z nią swoją serowarską wiedzą – znał technikę produkcji miękkich serów z pleśnią powierzchniową, którą Harel połączyła z lokalną normandzką tradycją wyrobu serów z surowego mleka. Tak w 1791 roku powstał ser, który Marie Harel zaczęła sprzedawać na targu w Camembert. Stoły Francji podbił jednak dopiero 60 lat później, kiedy kolej żelazna połączyła Normandię ze stolicą. Kluczowy miał być epizod z otwarciem nowej linii kolejowej, w którym uczestniczył Napoleon III – kiedy cesarz przybył do Granville, Victor Paynel, wnuk Marie Harel, poczęstował go serem. Napoleon zachwycił się Camembertem, a Paynel'a uczynił swoim nadwornym dostawcą. Niemal równocześnie, około 1890 roku, wprowadzono charakterystyczne okrągłe drewniane pudełka, które pozwalały bezpiecznie transportować delikatne krążki na duże odległości – i camembert stał się serem całej Francji. Jego symboliczne znaczenie utrwaliła jeszcze I wojna światowa, kiedy trafił do racji żywnościowych żołnierzy i stał się – obok bagietki i wina – jednym z najbardziej „francuskich" produktów. Camembert robi się dziś na całym świecie, ale Camembert de Normandie objęte jest ochroną regionalną AOC (przyznaną w 1982 roku, potwierdzoną później jako AOP w systemie unijnym) i powstaje tylko w pięciu normandzkich departamentach – Calvados, Eure, Manche, Orne i Seine-Maritime. Tradycyjnie powstaje wyłącznie z mleka niepasteryzowanego, formowany jest ręcznie chochlą (à la louche) i dojrzewa ponad miesiąc – co odróżnia go od wielu przemysłowych „camembertów" na mleku pasteryzowanym, które nie spełniają norm apelacji. ...