Myli się ten kto sądzi, że hiszpański indyk to taki sam dorodny przedstawiciel drobiu jaki trafił na nasze stołu. W Polsce hoduje się takie odmiany jak Bronze wyselekcjonowane w USA w ciągu ostatniego wieku, a do Hiszpanii indyki już kilkaset lat temu sprowadzili Jezuici prosto z Ameryki Środkowej. Są to ptaki niezbyt okazałe, wielkości dużego kurczaka których waga dochodzi do 2 kg.
Jezuici przez wieki mieli monopol na hodowlę indyków, przez co nazywane są tu nie tylko Pavo, ale też el Jesuito. Zawyżając ceny mnisi uczynili z nich mięso drogie, podawane na szczególne okazje (np. na święta). Stąd też przepis na potrawkę Pavo en Pepitoria jest wykwintny i bazuje na najdroższej dostępnej przyprawie: szafranie. Jest to stary przepis charakterystyczny dla zamożnej Katalonii i przypomina nieco meksykańskie mole, z którymi zapewne jest spokrewniony.
Składniki:
– mały indyk lub duży kurczak (ok 1,8 kg), pokrojony na kawałki „na kęs” (można poprzecinać kości nóg je wyfiletować)
– 2 łyżki blanszowanych migdałów, pokruszonych lub posiekanych
– 6 nitek szafranu namoczonych w łyżce gorącej wody
– 6 rozgniecionych w łupinkach ząbków czosnku
– cebula drobno posiekana
– gruba kromka czerstwego chleba, pokrojona w kostkę
– pół łyżeczki mielonych goździków
– mały pęczek pietruszki, posikany
– szklanka białego wina
– sok i skórka z cytryny
– 6 łyżek (90 ml) oliwy
Przygotowanie:
- Na patelni rozgrzać oliwę i obsmażyć na niej chleb oraz ząbki czosnku.
- Gdy się zrumienią dodać migdały i smażyć jeszcze minutę. Dodać pietruszkę, zdjąć z ognia i zamieszać.
- Czosnek obrać z łupin i wszystkie obsmażane składniki wrzucić do malaksera.
- Dodać także szafran z wodą w której się moczył, goździki, sok i skórka z cytryny. Całość zalać winem, doprawić pieprzem oraz solą i zmiksować na gładką pastę.
- Pozostałą oliwię rozgrzać na patelni. Dodać cebulę oraz mięso. zrumienić je ze wszystkich stron.
- Po kwadransie dodać przygotowaną pastę, przykryć i dusić na małym ogniu ok. 20 minut (w razie potrzeby uzupełnić płyn wodą).
Mięso tradycyjnie podaje się z plackami coca lub bułeczkami bolilos.