przepis 424 w tej kategorii

Flamiche / Flamique (Tarta z porami)

Flamiche czy też Flamique to rodzaj tarty popularnej na francusko-belgijskim pograniczu. W Pikardi farsz bazuje na porach (Flamiche aux Poireaux), w sąsiednim Pas-de-Calais charakterystyczny jest dodatek sera Maroilles (Flamiche à la Maroilles), a w rejonie ujścia do morza Sommy (m.in. w Abbeville) dodaje się do niej także Łososia. Nieco inny jest sposób podawania Flamiche, po drugiej strony granicy. W Belgii związany jest głównie z miasteczkiem Dinant, w okolicach Namur, gdzie Flamiche Dinantaise wzbogaca się serem typu Boulette, mieszanym z jajami. Na straży receptury już od 1956 stoi bractwo Confrérie des Quarteniers de la Flamiche Dinantaise. Flamiche robi się zarówno odkryty jak i przykryty dodatkową warstwą ciasta. Niektórzy dodaje także inne warzywa. Chociaż niekiedy jest określane mianem Tarte à la Flamande swojej nazwy najprawdopodobniej nie wywodzi od samej Flandrii - flemish to przymiotnik oznaczający flamandzki - ale od flamme czyli rzeczownika ogień. Już w średniowiecznym języku francuskim słowo flamish oznaczało placek, chleb czy jakikolwiek inny wypiek z ciasta i z czasem zawęziło znaczenie do tej słonej tarty. XIV wieczny francuski kronikarz Jean Froissart w swoim dziele Chroniques (1380–1400) wspomina o ludziach jedzących „mały placek w rodzaju flamiche lub beignet, aby uspokoić sobie żołądek". Wówczas najprawdopodobniej nie miał jeszcze żadnego wypełnienia i serwowany był na gorąco z masłem. Według belgijskiej legendy kulinarnej farsz pojawił się niedługo później w XV wieku. Miało się to stać pewnego dnia gdy pewna kobieta w drodze na targ w Dinant przewróciła się i upadają potłukła jajka. Te wymieszały się z innymi produktami, które zamierzała sprzedać (m.in. serem i śmietaną). Nie wiedziała co z tym począć, ale udała się do sąsiadki, która właśnie rozpaliła piec i znalazła rozwiązanie. Całą mieszaninę umieściła w formie z ciasta i upiekła. Jakkolwiek by nie było w wydanym w 1611 roku słowniku francuskim jego autor Randle Cotgrave opisuje Flamich jako "placek zrobiony z masła, sera, mąki i żółtek jajek", co oznacza że do tego czasu przepis już się uformowała. W tym samym XVII wieku miały się też pojawić pierwsze wzmianki o dodatku porów. Na pełne potwierdzenie Flamich musiał jednak czekać do XX wieku, gdy tartę z porami zaczęto opisywać w prasie, a w 1938 roku przepis został umieszczony w Larousse Gastronomique. Placek tradycyjnie jadło się i jada prosto z pieca, zapijając piwem. ...

Choesels (Potrawka z podrodbów i mięsa)

Słynne w Brukseli Choesels to potrawa wokół której narosło sporo mitów. Wielu turystów jest przekonanych, że to po prostu duszone bycze jądra. I rzeczywiście dodaje się ten specjał, nie jest on jednak clue przepisu. Choesels to tradycyjna potrawa biedniejszych warstw mieszkających w Belgii. Jak to zwykle bywało w takich wypadkach jej bazą stały się najtańsze elementy mięsa czyli podroby. Jądra z pewnością nie były, i zresztą do dziś nie są, powszechnym dodatkiem - to raczej element marketingowy. Z biegiem czasu potrawę zaczęto za to wzbogacać regularnym mięsem. I taki miks robi się dziś. Co istotne Choesels w brukselskich knajpach, a także domach tradycyjnie podaje się w czwartki. Jednym z jej elementów jest bowiem cielęca grasica. Ta z kolei najlepsza jest świeża, a w Brukseli tradycyjnie dniem rzezania wołu przypadał właśnie na czwartek. ...

Konijn in Gueuze / Lapin à la Gueuze (Królik w piwie)

Konijn in Gueuze czyli belgijski przepis na królika duszonego w piwie (po francusku Lapin à la Gueuze) słynny jest przede wszystkim przez samo piwo, Gueuze. Ten kwaskowaty trunek warzony w Brukseli i okolicy jest jednak dziś dość trudny do zdobycia poza samą Belgią. Dlatego niektórzy kucharze sugerują, że można zastąpić go dostępnym także w Polsce wiśniowym Kriekiem, który zresztą jest sporządzany na bazie Gueuze. Tyle że wszystko będzie jeszcze bardziej kwaśne (można dodatkowo dosłodzić). Ostatecznie w Belgii nie ma jednak ortodoksji jeśli chodzi o to jakie piwo doda się do pieczonek królika - na przepisie powyżej, na filmie używa się do niego po prostu ciemnego piwa zapewniającego słodko-karmelowe nuty smakowe. ...

Mosselen-friet / Moules frites (Omułki smażone)

Mosselen-friet to po prostu smażone moule podawane z frytkami. Właśnie te dwa, tak charakterystyczne dla Belgii produkty, powodują że jest to jedna z najbardziej popularnych potraw tego kraju. Moule bardziej popularne są w leżącej nad Morzem Północnym Flandrii. Sos można wzbogacać bardzo różnymi dodatkami - musztardą, serem, a obecnie nawet pastą curry. Klasyczna baza to jednak wino, czosnek, tymianek i nieco warzyw. ...

Salade Liégeoise (Sałatka z zielonej fasolki i ziemniaków)

Salade Liégeoise czyli sałatka z Liege to uosobienie belgijskiej kuchni Gourmand czyli coś co dziś nazwalibyśmy comfort food (tzw. jedzenie dla przyjemności). Jest prosta i syta. W górniczym i silnie uprzemysłowionym Liege skąd się wywodzi (coś na kształt polskich Katowic), tradycyjnie było codziennym, jednogarnkowym daniem serwowanym na ciepło. I tę sałatkę podaje się właśnie na ciepło. ...

Frikandel / Fricadelle

Frikandel to rodzaj niderladzkiego fastfoodu. Mielone mięso przygotowywane jak pulpety (w Danii Frykadele to właśnie małe pulpeciki), ale o kształcie kiełbasy. Wiadomo, że powstały w latach 50-tych ub. wieku, ale dokładne okoliczności ich narodzin nie są jasne. Holendrzy przekonują, że stało się to w roku 1954 roku. Wówczas zmiany w prawie towarowym spowodowały, że Gerrit de Vries, rzeźnik z Dordrecht, był zmuszony zmodyfikować recepturę swoich pulpetów zwanych tu gehaktballen. Produkt sprzedawał się jednak dobrze, więc zamiast zmienić recepturę nadał im nowy kształt i nazwę Fricadelle. Inna wersja powstania sięga 1958 roku, a jej autorem miałbyć Jan Bekkers, który w holenderskim Deurne założył całą faktorię produkowaną ten specjał. Jako że samą konsystencją i smakiem nawiązują do smażonych pulpetów, a kształtem do kiełbasy, to nigdy nie było dylematów ze sposobem ich serwowania. Zwykle robi się to w towarzystwie frytek oraz takich sosów jak majonez czy ketchup. Belgowie, którzy Frikandelle jadą rzadziej od Holendrów, wkładają je również do swoich bułek Mitraillette. ...

Les Chicons au Gratin (Cykoria zapiekana)

Cykoria to obok brukselki narodowe warzywo Belgów. Zapiekanie ją pod beszamelem i serem to najpowszechniejszy sposób serwowania. Tak zapieczone cykorie zwykle podaje się ze Stoemp oraz jasnym pilsnerem lub białym winem, np. ze szczepu sauvignon ...

Navarin (Gulasz jagnięcy)

Francuski gulasz z jagnięciny Navarin mylnie kojarzy się ze słynną bitwą pod Nawarino z 1827 roku, gdzie w czasie wojny o niepodległość Grecji połączone siły Wielkiej Brytanii, Francji i Rosji rozbiły flotę Imperium Ottomańskiego. Rzeczywisty źródłosłów nazwy wiąże się z francuskim słowem navet, czyli rzepa która tradycyjnie była dodawana do potrawy. Dziś poza nazwą nie pozostało po niej śladu. Historia tego gulaszu zaczyna się zresztą od dania, które w ...