Cabecou
Cabecou to jeden z najmniejszych serów francuskich. Jego nazwa wywodzi się ze starożytnego języka zwanego „Oc”, którego używano w południowo zachodniej francji, obszarze dzisiejszego Midi (na północnym zachodzie Langwedocji i pograniczu Owerni). Oznaczała w nim małą kozę. Jak więc sama nazwa wskazuje mięki i kremowy ser produkuje się z mleka koziego. Dojrzewa zaledwie piętnaście dni.
Roquefort
Wszystko zaczęło się jeszcze w czasach prehistorycznych. Północno-wschodnia część masywu Combalou (rejon Midi) obsunęła i utworzyła ogromne rumowisko pełne jaskiń i kominów. Warunki jakie tam panowały – niska temperatura, dopływ powietrza i siegającą 95 proc. wilgotność – doskonale stymulowały rozwój grzyba, Pencillium roqueforti. Ten sam konserwujący chłód także okolicznych pasterzy owiec przekonał do przechowywania produktów sporzywczych, również sera. Jak ...
Cantal
Ten półtwardy ser uchodzi za jeden z najstarszych we Francji – raczyli się już nim rzymscy koloniści. Cantal produkuje się w regionie Owernii zwanym Rays Vert i otoczonym wygasłymi wulkanami – ochroną regionalną AOC objęty jest już od 1956 roku. Jego wyjątkowością pozostaje fakt, że jest dwukrotnie prasowany – ścięte i sprasowane już krowie mleko jest rozdrabniane, solone i znów prasowane w formach. Cantala sprzedaje się w różnych fazach dojrzałości – 30 ...
Cervelle de Canut
Cervelle de Canut to rodzaj popularnej w Lyonie pasty serowej. Przygotowuje się ją z białego sera przeprawianego siekanymi ziołami, szalotkami, oliwą, octem a także solą i pieprzem. Nazwa tej pasty oznacza wprost mózg tkacza o których mieszkańcy Lyonu mieli w XIX wieku niskie mniemanie.
Picodon

Chociaż
Picodon wygląda niepozornie - formowany jest w małe płaskie talarki - to jeden z największych specjałów nabiałowych doliny
Rodanu. Pierwsze wzmianki na temat tego koziego
sera pochodzą z XIV wieku - spokrewniony jest z serami
Banon i
Saint Marcelin, dziś produkowanym już w z mleka krowiego. Picodon dojrzewa trzydzieści dni, a jego nazwa pochodzi od czasownika
żądlić - chodzi o jego ostry smak. Powstaje, aż w sześciu miejscach i wersjach, a co ważne każda z nich jest objęta apelacją.
...
Abondance
Ten półtwardy ser z krowiego mleka już w XIV wieku produkowali mnisi z klasztoru Sainte Marie d'Abondance mieszczącego się w Sabaudii, tuż przy granicy ze Szwajcarią. Aby uzyskać swój smak zbliżony do bardziej znanego Beaufort, Abondance musi dojrzewać trzy miesiące. W obecnych czasach ochroną regionalną AOC objęte są dwa sery tego typu Abondance i Abondance de Savoie. Wbrew pozorom oba są bardzo podobne, oba pochodzą z Sabaudii, tyle że produkcję drugiego z nich w 1896 ...
Bleu de Vercors
Bleu de Vercors to dziedzictwo mnichów z Vercors, którzy produkowali go już w XIV wieku - w 1338 roku miejscowy baron Albert de Sassenage zwolnił ich z płacenia podatków przy sprzedaży. Sposób wytwarzania tego półtwardego sera z przerostem niebieskiej pleśni od wieków pozostaje niezmienny. Powstaje z mleka krów wypasanych w Delfinacie na stokach przedgórza Alp.
Tomme de Savoie
Tomme de Savoie to alpejska wersja słynnego Tomme des Pyrenees. Podobnie jak jego pirenejski protoplasta zwykle był robiony z mleka pozostałego po odciągnięciu śmietany przeznaczonej do produkcji masła. Jest to więc dość chudy ser - tłuszczu ma nie więcej niż 25 do 30 proc.
Reblochon
Historia tego sera, zawarta w jego nazwie, jest dość intrygująca - Reblochon znaczy drugi udój. Zaczęło się w XIV wieku w Sabaudi, gdzie w ramach surowego systemu podatkowego, daniny naliczano wedle możliwości gospodarstw, czyli przede wszystkim wielkości udoju. Chłopi regularnie mieli oszukiwać poborców i przed ich odejściem nigdy nie doili krów do końca. Kiedy urzędnicy już sobie poszli, chłopi ściągali resztę, najbardziej tłustego i najbardziej aromatycznego mleka. ...
Saint-Marcellin
Działo się to w 1445 roku w Delfinacie, gdzie urzędował następca francuskiego tronu (czyli Delfin), którym był wówczas późniejszy Ludwik XI. Kiedy na polowaniu odłączył się od towarzyszy i natknął na niedźwiedzia, jego życie ocaliło dwóch drwali. Dla pokrzepienia przyszłego monarchy poczęstowali go chlebem oraz serem wytwarzanym w Saint-Marcellin. W tak niezwykłych okolicznościach skromny posiłek, król uznał za najlepszy na świecie i tak na dwór paryski trafił ...