Przed wiekami Mantuańczycy pozazdrościli swoim rywalom z Cremony ostrej pasty owocowej Mostarda di Cremona i postanowili stworzyć jej własną wersję. Tak powstała Mostarda Mantovana znana już na dworze Gonzagów. Jej podstawową różnicą jest zastąpienie kandyzowanych owoców małymi kwaśnymi jabłkami Mele Campanine – stąd też alternatywna jej nazwa Mostarda di Mele Campanine. Mogą jednak trafiać do niej także warde gruszki odmiany Campanina albo pigwy. Owoce moczone są trzykrotnie w cukrze i doprawionych na koniec esencją gorczycową w ilości sześciu kropli na kilogram. Od cremońskiej odróżnia ją brak dużych kawałków owoców i bardziej jednolita konsystencja.
Jest dodatkiem do słynnych Ravioli z dynią.


