Stobá to używane na Antylach Holenderskich (Karaiby) określenie odnoszące się do wszelkiego rodzaju duszonych potraw. Przede wszystkich tych bazujących na mięsie. Najpopularniejsze jest gulasz z koźliną, czyli Kabritu Stoba oraz wołowe Karni Stobá, poza tym używa się też jagnięciny, a nawet mięsa iguany - to Yuana Stobá (można też spotkać Kolo Stobá z kapustą, a nawet słodkawe Banana Stobá).
Jest to w gruncie rzeczy bardzo prosty przepis - mięso po prostu długo się marynuje w dużej ilości przypraw, a potem niewiele krócej dusi w tym samym sosie. Na samym Curaçao nie ma chyba jednak bardzie popularnej potrawy. W knajpach tradycyjnie serwuje się ją z ryżem, w wersji street food Stobá można dostać zawinięte w placek roti albo w bułce.
...
Specyficzna struktura Ciasta Francuskiego to efekt zagniatania z dodatkiem tłuszczu (zazwyczaj masła), a później wielokrotnego składania i wałkowania. Dzięki temu po wypieczeniu ciasto się rozwarstwia i zyskuje lekką strukturę.
Jego geneza nie jest do końca znana, przypuszczalnie wywodzi się od tureckiego filo. W Europie pojawiło się w średniowieczu, a przepis po raz pierwszy spisali francuski kucharze używając określenia Pâte Feuilletée czyli ciasto ptysiowe. W Polsce ciasto ptysiowe to jednak rodzaj ciasta parzonego, więc przyjęła się nazwa ciasto francuskie.
...
Są dwie teorię skąd się wzięła nazwa gruzińskiego dania Czachochbili. Jedna wywodzi je od słowa chochobi, które oznacza bażanta. Zgodnie z nią pierwotnie to właśnie bażant stanowił bazę dla tej potrawy - z czasem, z przyczyn pragmatycznych mięso zostało zastąpione domowym drobiem. Inna wersja mówi o przymiotniku czachochbile, co ma oznaczać łączenie wszystkich kolorów. Ta potrawka jest bowiem dość bogata w smaki szczególnie ziołowe (nie wykluczone zresztą, że chochobi i czachochbile mają wspólny źródłosłów - bażant to bardzo kolorowo upierzony ptak).
Charakterystyczne w Czachobili jest długie dochodzenie mięsa w kwaśnym sosie - tak aby smaki się przeniknęły. Tradycyjnie wcześniej było ono obsmażane na suchej patelni, ale z samych względów praktycznych zrezygnowano z tej metody.
...
W Gruzji fasolę używa się od wieków. Początkowo podstawowym gatunkiem była wywodząca się z Afryki Fasola Egipska, ale w XVII wieku dotarły też odmiany, które europejczycy przywieźli z Ameryki. Ostatecznie wyparły dotychczasowe uprawy i to dziś czerwona fasola jest podstawą sałatki Kirkażi. To prosta potrawa wywodząca się z Kachetii, rejonu leżącego na wschodzie kraju. W tym przypadku fasola jest wzbogacona bardzo popularnym w Gruzji sosem orzechowym.
...
Buche’ Perico to szczególna nazwa dla potrawy - oznacza po prostu wnętrzności czy też flaki papugi. Źródłosłów trudny jest do ustalenia szczególnie, że chodzi tu o gęstą kukurydzianą zupę (rodzaj gulaszu) którą można spotkać na Dominikanie - wywodzi się z położonego na północnym-zachodzie rejonu Cibao (jako miejsce pochodzenia wskazuje się miasto Moca).
Kukurydzy towarzyszy dynia i wędzone wieprzowe policzki, ew. boczek, jako składnik budujący smak. Jest to potrawa nieco podobna do meksykańskiego Pozole, chociaż znacznie gęstsza. Traktuje się ją jak pełnowymiarowe danie obiadowe - Buche’ Perico zazwyczaj towarzyszy miska ryżu.
...
Gruzińskie pierogi Chinakli popularne są w całym kraju. Mają jednak konkretne miejsce pochodzenia: to górskie rejony Chewrusetii, Pszawi oraz Mtiuletii położone na północ od Tiblisi. Tutaj w tradycyjne przygotowanie pierogów angażowała się cała rodzina - mężczyźnie siekali mięso na farsz, a kobiety zagniatały ciasto i lepiły pierogi.
Podobnie jak syberyjskie Pielmieni charakterystyczne dla Chinkali jest nadzienie bazujące na dobrze doprawionym surowym mięsie (w podobny sposób lepi się też pierożki w Chinach). Dzięki temu w czasie gotowania białko się ścina i mięso wypuszcza aromatyczne soki, które zostają zatrzymane wewnątrz Chinkali w postaci sosu (jest uzupełniony wodą dodaną do farszu). Dlatego Gruzińskich pierogów nie kroi się przy jedzeniu, bo straciłyby wiele ze swojego smaku. Pomocny jest tu sam kształt: Chinkali formuje się w rodzaj sakiewki skręconej na górze. Tutaj znajduje się "uchwyt" - łapie się za niego ugotowanego pieroga, odwraca do góry nogami i obgryza bez ryzyka, że płyn wycieknie. Co bardziej wybredni nawet nie dojadają końcówek z ciasta.
...