Banon to jedyny naprawdę ceniony ser wywodzący się stricte z Prowansji – własną apelację AOC (dziś obowiązującą jako AOP na poziomie UE) otrzymał w 2003 roku jako pierwszy ser z całego regionu. Pochodzi z okolic miasteczka Banon w departamencie Alpes-de-Haute-Provence, u stóp masywu Lure i w cieniu Mont Ventoux – terenu tradycyjnej hodowli kóz prowansalskich, wypasanych na suchych, ziołowych zboczach przez co najmniej 210 dni w roku.
Wytwarzany z surowego, niepasteryzowanego koziego mleka ma bardzo charakterystyczną formę – małe, około 100-gramowe krążki zawija się w suszone liście kasztanowca (dawniej też winorośli) i przewiązuje sznurkiem z rafii. Ta technika ma dwa źródła: czysto praktyczne – liście chronią delikatny ser przed wysychaniem i uszkodzeniem podczas przechowywania w górskim klimacie – oraz smakowe, bo mokre, lekko sfermentowane liście wnoszą do sera nuty leśne, taniczne, czasem lekko „alkoholowe”, gdy do namaczania używa się lokalnego eau-de-vie.
Przez większość historii Banon był typowym serem chłopskim: wytwarzanym w małych gospodarstwach, sprzedawanym na lokalnych targach, praktycznie nieznanym poza regionem. Dopiero w drugiej połowie XX wieku, wraz z modą na produkty regionalne i powrotem do „prawdziwej Prowansji”, zaczęto świadomie budować jego renomę – w latach 60. i 70. powstały pierwsze spółdzielnie standaryzujące produkcję, a apelacja AOC z 2003 roku ostatecznie utrwaliła jego status. Skala produkcji pozostaje jednak niewielka: około 60 producentów wytwarza łącznie maksymalnie 50 ton rocznie, mimo że ser jest eksportowany m.in. do Wielkiej Brytanii, Niemiec, Włoch i Japonii.
Spokrewnionymi z nim są równie niewielkie serki Picodon i robiony nad Rodanem Saint-Marcellin. Prowansalczycy z Banon robią też swoją słynną przekąskę Fromage Fort du Mont Ventoux – młode banony układa się w naczyniu, soli, pieprzy, zalewa octem winnym i eau-de-vie, a następnie pozostawia do fermentacji. To typowy dla biednej Prowansji sposób „ratowania” serów i koncentracji smaku, który z produktu z konieczności stał się dziś lokalnym rarytasem.


