Kalabryjska Pitta to tylko daleka krewna greckiej Pity. Bardziej jest rodzajem tutejszej Pizzy. Różni się jednak tym, że zwykle w ogóle nie używa się do niej sera, czym bardziej przypomina Focaccię i często jest przygotowana w postaci dużego obwarzanka. Dodatki są zazwyczaj bardzo proste, czasem nadziewa się nimi ciasto czasem układa na wierzchu. Poniżej tak właśnie przygotowana Pitta Arriganat con L’Origano, której smak jest zdominowany przez Sardele .
...
Tiella to popularny na południu Włoch wysoki garnek, a zarazem nazwa potrawy w nim przygotowanej. Słowo pochodzi z dialektów południowowłoskich i oznacza po prostu głęboką formę do zapiekania, tradycyjnie stalową albo cynową, czasem z pokrywką; językoznawcy wywodzą je z greckiego tagenon, czyli rondel, albo z łacińskiej tigelli. Pokrewna nazwa Teglia odnosi się we Włoszech w ogóle do wszelkich form używanych do zapiekania (zobacz Calamari Ripieni in Teglia).
Ponieważ nazwa mówi o naczyniu, a nie o recepturze, dań noszących ją jest na południu wiele i łączy je wyłącznie sposób przygotowania. W Apulii Tiella Barese (znana też jako Tiedde / Tièdde) to zapiekanka, w której obok ziemniaków używa się ryżu i małży, a Tiella di Verdure to danie czysto warzywne. Tiella z Gaety ma z kolei podwójną warstwę ciasta, a wW sąsiedniej Kalabrii naczynie służy przede wszystkim do zapiekania makaronu i stąd bierze nazwę tutejsze danie – Tiella di Pasta Calabrese, znana także jako Pasta e Patate alla Tiella. Jej przepis jest prostszy od apulijskiego – ma mniej warzyw i nie zawiera owoców morza co wiąże się z faktem iż pochodzi z gór Sila w prowincji Cosenza. Powstała tu jako danie ubogiej kuchni chłopskiej, a skład był zawsze ten sam, bo obejmował produkty stale obecne pod ręką – makaron (najczęściej łamane Ziti), ziemniaki, pomidory, ser pecorino i oregano. Najbardziej charakterystyczna jest jednak dawna technika, wprost związana z organizacją wiejskiego życia. Składniki układano w Tielli na surowo i wstawiano ją do jeszcze ciepłego pieca chlebowego, natychmiast po wyjęciu świeżo upieczonego chleba. Ciepło pozostałe w piecu gotowało warstwy makaronu i ziemniaków powoli, przez kilka godzin, dając gotowy obiad bez zużycia dodatkowego opału. Nie marnowało się przy tym ani jedzenie, ani ciepło.
Dzisiejsza wersja zachowuje warstwowanie. Na dno naczynia daje się sos pomidorowy, na to surowy makaron, plastry ziemniaków, tarte i płatkowane pecorino, oregano oraz kolejną warstwę sosu – i tak dwa lub trzy razy. Całość przykrywa się papierem do pieczenia i folią aluminiową, żeby nie odparował płyn, w którym gotują się makaron i ziemniaki (dzięki temu nie trzeba ich wcześniej podgotowywać osobno). Na koniec potrawę posypuje się mieszanką tartego sera i bułki tartej, co daje charakterystyczną złocistą skorupkę.
Tiella di Verdure ...