Involtini (Zrazy zawijane)

Involtini to włoskie określenie odnoszące się do wszelkiego rodzaju zawijanych zrazów. Słowo pochodzi od involto – „zawinięty pakunek, zawiniątko” – z dodaniem zdrobnienia -ino, dosłownie „mały pakunek”, choć część autorów wywodzi je od voltare (obracać). W praktyce kulinarnej terminem involtini określa się cienki plaster mięsa, ryby lub warzywa zawinięty wokół farszu, a następnie pieczony, grillowany, duszony lub smażony. To raczej forma niż jeden przepis: dokładny skład i technika różnią się od regionu do regionu, ale idea „małej zawiniętej paczuszki” pozostaje wspólna.

Najczęściej używa się do nich mięsa – cielęciny lub wołowiny – ale niekiedy też ryb, jak w przypadku Involtini di Pesce Spada z miecznika, a nawet warzyw – popularny jest bakłażan. Pierwsze wyraźne wzmianki o daniach w typie Involtini pojawiają się już w XV-wiecznych traktatach kulinarnych – w Libro de Arte Coquinaria autorstwa Maestro Martina da Como znajdziemy receptury cienkich plasterków mięsa nadziewanych, rolowanych i pieczonych na rożnie, technologicznie niemal identycznych z dzisiejszymi involtini z cielęciny.

W wielu regionach Włoch – szczególnie na południu i na Sycylii – Involtini związane są z cucina povera. Cienkie, niezbyt szlachetne plastry wołowiny lub cielęciny wypełniano farszem z tańszych składników: bułki tartej, ziół, sera, odrobiny wędlin, rodzynek i orzeszków – tak, by dostarczyć protein, a smak zbudować na aromatycznym nadzieniu.

  • Na Sycylii Involtini alla Siciliana stały się wręcz jednym z symboli kulinarnych wyspy, łącząc arabskie dziedzictwo (rodzynki, piniole, mieszanie słodkiego i słonego) z techniką grillowania.
  • W Lacjum klasyczne Involtini alla Romana z cielęciny, szynki i szałwii przez część autorów utożsamiane są z Saltimbocca.
  • Na południu – w Kampanii i Apulii – analogiczne mięsne roladki duszone w sosie pomidorowym noszą nazwę Braciole.
  • Piemont ma swoje Caponèt z liści kapusty, przez co podobne są raczej do gołąbków niż zrazów, niemniej dla włochów to wciąż Involtini
  • analogicznie jest w Lombardii – tutejsza nazwa gołąbków to Capù

Składniki:

– pół kg wołowiny na zrazy pokrojonej na plastry
– 3 ząbki czosnku, posiekane
– 100 gr parmezanu, startego
– duża garść pietruszki posiekana
– 150 ml czerwonego wina
– łodyga selera naciowego, posiekana
cebula, drobno posiekana
marchew, drobno posiekana
– 2 puszki pomidorów
– 2 łyżki koncentratu pomidorowego
– duża garść bazylii, grubo posiekanej
– 5 łyżek oliwy

Przygotowanie:

  • Zrazy cienko rozbić tak aby łatwo się zwijały.
  • Zrazy rozłożyć na desce, posolić i popieprzyć, a także posypać parmezanem, czonskiem i pietruszką
  • Kotleciki zwinąć w roladki i przekłuć je wykałaczkami aby się nie rozwijały.
  • W dużym rondlu rozgrzać 3 łyżki oliwy i obsmażyć na niej zrazy.
  • Gdy kotleciki zrumienią się już ze wszystkich stron zalać je czerwonym winem. Dusić, aż wino wyparuje.
  • Z garnka wyjąć zrazy i wlać do niego pozostałe 2 łyżki oliwy. Gdy się rozgrzeje obsmażyć na niej seler, cebulę i marchew.
  • Posolić, dodać pomidory i około pół litra wody wymieszanego z koncentratem pomidorowym.
  • Gdy sos zacznie się gotować z powrotem umieścić w nim kotleciki, dodać garść bazylii i całość na wolnym ogniu dusić pod przykryciem jakieś trzy kwadransy.
  • Podając najpierw wyjąć mięso, sos wymieszać z makaronem i dopiero na nim ułożyć zrazy.
FavoriteLoading Dodaj do ulubionych