Oil Down to karaibskie danie jednogarnkowe, charakterystyczne dla Grenady, gdzie uznaje się je za oficjalną potrawą narodową, ale popularne także na pobliskich Trydnidad i Tobago. Trudno o bardziej charakterystyczną potrawę tego regionu, bazującą na składnikach niemal nieznanych w Europie. Podstawą jest chlebowiec, któremu towarzyszą inne lokalne warzywa – przede wszystkim liście callaloo oraz zielone banany i bardziej znana nam okra – a do tego charakterystyczne dla tego regionu solone mięso. W tym przypadku jest to tzw. salted pigtail czyli peklowane w soli kawałki ogona wieprzowego (niekiedy też wieprzowego ryja). Jest to mięso spreparowane podobnie jak Bacalao, czyli solony dorsz, który zresztą też niekiedy trafia do Oil Down – w upalnym karaibskim klimacie był to tradycyjny sposób na konserwację mięsa, które przed zjedzeniem długo się moczy lub gotuje aby pozbawić soli. Niekiedy dodaje się jeszcze marynowane mięso z kurczaka lub indyka.
Potrawa ta wpisuje się w bogatą tradycję karaibskich hot-potów gotowanych w ogromnych garach, takich jak Sancocho. W tym przypadku charakterystyczne jest ułożenie wszystkich składników warstwami i duszenie ich w mleku kokosowym, które zapewnia kremowość całej potrawy. W trakcie gotowania większość płynu zostaje wchłonięta, a olej z mleka kokosowego osadza się na dnie i właśnie stąd pochodzi nazwa całej potrawy.
Ten model gotowania wynika z historycznych i kulturowych uwarunkowań panujących tu przez wieki. Danie powstało w czasach, gdy niewolnicy z Afryki Zachodniej pracujący na plantacjach Granady łączyli siły aby przygotować jak najbardziej bogate posiłki. Stąd każda osoba z okolicznych posiadłości przynosiła coś do wspólnego garnka. Była to zarówno praktyczna metoda przygotowania posiłku dla dużej grupy, jak i rodzaj wydarzenia społecznego, które praktykowane jest do dziś (coś jak znane z kultury europejskiej pieczenie przy ognisku czy bardziej współczesny tego wariant jaki jest wspólne grillowani).


