Anolini (Pierożki nadziewane mięsem)


O słynnych pierożkach Anolini (nie mylić z piemonckimi Agnolotti) wspominał już słynny renesansowy kucharz papieski Bartolomeo Scappi. Wywodzą się z zachodniej Emilii, z Piacenzy, ale nie mniejszą karierę zrobiły w Parmie. Tradycyjnie była to potrawa Bożonarodzeniowa, przygotowywana jeszcze dzień wcześniej, w Wigilię. Stąd też można dedukować pochodzenie nazwy tych pierogów – anioł, jeden z symboli świąt to po włosku angelo.
Trop z aniołem jest jednak tylko jednym z kilku i żadnego nie da się dziś rozstrzygnąć. Najczęściej przywoływana wersja nie prowadzi do kontekstu świątecznego ale łacińskiego anulus, czyli pierścienia, co odpowiadałoby okrągłej, karbowanej foremce. Kolejna wskazuje na agnolinus albo agnulusjagnięcinę, która mogła pojawiać się w dawnych farszach.

Anolini należą do szerokiej rodziny włoskich ciast nadziewanych, która rozwinęła się w północnych Włoszech między XII a XIII wiekiem, gdy do repertuaru dworów weszły rozmaite Tortelli, Pastelli i Ravioli z farszem mięsnym, serowym lub ziołowym. Co prawda można znaleść  informację o  użyciu tego określenia w Cronice Salimbene de Adam z 1284 roku, nie są one jednak w żaden sposób potiwerdzone Accademia della Cucina Piacentina wskazuje jednak, że pierwsze wzmianki na ich temat pojawiają się dopiero w Opera Scappiego z 1570 roku. Włoski mistrz kuchni późnego renesansu używa tej nazwy jako ludowego określenia Torteletti nadziewane farszem ze świeżego boczku z dodatkiem cielęcego wymienia, chudego mięsa z prosiaka oraz trzech rodzajów sera – Parmezanu, tłustego sera (cascio grasso) oraz provatury lub innego świeżego sera (cascio fresco). Całość doprawia się przyprawami korzennymi oraz cukrem, dodaje rodzynki oraz jajka i tak przygotowany farsz nadziewa pierożki wielkości fasoli. Na końcu Scappi każe złączyć ich rogi tak aby nabrały kształt „małych kapeluszy” – wówczas nie były więc okrągłe i miały kształt który znamy dziś z Cappelletti jak zresztą tłumaczy się to określenie. Gotowało się je w bulionie mięsnym i podawało posypane serem, cukrem i cynamonem.
To pochodzenie przepisu z kart książki Scappiego, który używa regionalnych produktów z Lacjum jak Provatura, jest argumentem dla tych którzy przekonują, ża Anolini tak naprawdę wywodzą się z Rzymu i papieskiego dworu na którym pracował znany kucharz. A historia pojawienia się ich w Emilii-Romagnii wiązać się ma z pierwszym z papieży dla którego Scappi gotował, czyli Pawłem III. To on w 1547 roku utworzył nowe księstwo Parmy i Piazenzy, które przekazał swojemu synowi Piotrowi Alojzemu Farnese. I to właśnie z rodziną Farnese Anolini miały przenieść się nad Pad.

Nie ma to jednak wielkiego znaczenia o tyle, że ówczasny ich wariant nie miał wiele wspólnego z obecnym, a o smaku dzisiejszych Anolini zadecydowało użycie stracottowołowiny duszonej bardzo długo z warzywami, winem i przyprawami. Daje ona farszowi trzy rzeczy naraz: mięso, gęsty sos do namoczenia chleba lub bułki tartej oraz głębię, którą wzmacnia dojrzały ser. W wersji piacenckiej sos bywa nawet ważniejszy od samego mięsa, przez co farsz wychodzi bardziej chlebowo-serowy niż mięsny.
Na tym wspólnym schemacie każde miasto zbudowało własną wersję. W Piacenzie gdzie mają lokalną nazwą Anvein / Anvëin i od 2010 roku są objęte ochroną regionalną DE.CO pierożki wypełnia się siekanym, gotowanym mięsem połączonym z serem Grana Padano, a w Parmie mięso łączy się z Parmigiano Reggiano – tutejsza nazwa regionalna to Anolén. Im dalej od miast tym mięsa jest jednak mniej – w dolinie Arda pod Piacenzą farszem jest niema sam Grana Padano, a w Fidenzie nieodległej od Parmy zamiast mięsa stosuje się bułkę tartą i jajka.

Anolini je się wyłącznie w gorącym rosole i to on dopełnia danie. Tradycyjny brodo di terza gotuje się na trzech mięsach: zwykle wołowinie, kapłonie lub kurze oraz wieprzowinie bądź cielęcinie. W Piacenzie do talerza dolewa się czasem kroplę czerwonego wina — zwyczaj ten nosi nazwę surbì.

Pierożki podobne do Anolini wytwarza się też w lombardzkiej Cremonie, ale tam nazywają się Marubini.

Składniki:

Ciasto:
– 500 gr przesianej mąki
– 2 jaja
– 100 ml wody
– pół łyżeczki soli
Farsz:
– 350 gr wołowiny, mielonej
– 150 gr Parmigiano Reggiano, tartego
– 150 gr tartej bułki
– łodyga selera naciowego, posiekanego
marchew, posiekana
cebula, posiekana
– 2 ząbki czosnku, posiekane
– 2 jajka
– 2 szklanki wina
– szczypta gałki muszkatułowej
– 80 gr masła


Przygotowanie:

  • Przygotować farsz: na patelni roztopić masło. Dodać mięso, czosnek i cebulę. Całość smażyć kilka minut, aż mięso się zrumieni.
  • Dodać warzywa. Dusić 10 minut, doprawić solą oraz pieprzem i zalać winem.
  • Całość gotować około 2 godzin, w razie potrzeby dodając nieco wody.
  • Farsz odstawić do ostygnięcia i wymieszać z serem, bułką tartą, jajkami i gałką muszkatułową. Odstawić na 2 godziny do lodówki.
  • W międzyczasie z mąki, jaj, wody i soli uformować ciasto. Kulę ciasta kilka razy rzucić o blat. Przykryć i odstawić na pół godziny.
  • Ciasto podzielić na dwa kawałki i każdy z nich rozwałkować na cienki płat – oba powinny mieć podobny rozmiar. Na pierwszy, w równych odstępach paru centymetrów ułożyć porcje farszu – powinny tworzyć rodzaj sieci – przykryć drugim kawałkiem ciasta.
  • Pierogi zlepić i wyciąć pierogi przy użyciu okrągłej wycinarki (najlepiej karbowanej) ew. szklanki.
  • Anolini gotować kilka minut w bulionie. Można razem z nim podawać.
FavoriteLoading Dodaj do ulubionych