Francuska 362 w tej kategorii

Terrine (Terrina)

Terrina pierwotnie nie była daniem, ale naczyniem, w którym powstawało. Zazwyczaj okrągłe, wytwarzane było z terakoty (we Francji: terre cuite) – czemu zawdzięcza nazwę, wywodzącą się od łacińskiego terrenus („zrobiony z ziemi, gliny"). Słowo terrine pojawiło się po raz pierwszy w źródłach pisanych już w 1412 roku, a co najmniej od 1684 roku zaczęło oznaczać również to, co w tym naczyniu ugotowano i podawano na zimno. Ostatecznie nazwa przeszła na przygotowy...

Pâte Feuilletée / Ciasto Francuskie

Specyficzna struktura Ciasta Francuskiego to efekt zagniatania z dodatkiem tłuszczu (zazwyczaj masła), a później wielokrotnego składania i wałkowania. Dzięki temu po wypieczeniu ciasto się rozwarstwia i zyskuje lekką strukturę. Jego geneza nie jest do końca znana, przypuszczalnie wywodzi się od tureckiego filo. W Europie pojawiło się w średniowieczu, a przepis po raz pierwszy spisali francuski kucharze używając określenia Pâte Feuilletée czyli ciasto ptysiowe. W Polsce ciasto ptysiowe to jednak rodzaj ciasta parzonego, więc przyjęła się nazwa ciasto francuskie. ...

Choux Farcis / Chou Farci (Francuskie gołąbki)

Choux Farcis czy też Chou Farci to francuska nazwa gołąbków - chou to kapusta, a farci oznacza faszerowanie. Francuskie opracowania ich narodziny sytuują w średniowiecznej kuchni wiejskiej, gdzie kapusta była jednym z podstawowych warzyw zimowych, nie jest to jednak poparte jakimikolwiek przepisami, czy wzmiankami. W rzeczywistości pierwsze wzmianki pochodzą z XVIII wieku, a konkretnie Nouveau traité de la cuisine z 1734 roku autorstwa Josepha Menon. Nawet wówczas nie były to jednak pojedyncze gołąbki z liści kapusty, ale przekładane mięsem sparzone liście układane jeden na drugim, aż utworzą swego rodzaju główkę kapusty. Takie Chou Farci w postaci całej nadziewanej główki kapusty, gdzie farsz układa się warstwami przygotowuje się zresztą do dziś i są wyróżnikiem francuskiej wersji gołąbków. Późne pojawienie się przepis sprawiło, że według niektórych badaczy kuchni, danie to najpierw zrobiło karierę na stołach dworskich, a dopiero później została przejęta w środowisku wiejskim, a także kuchni mieszczańskiej (w XIX wieku). Z kolei w XX wieku, wraz z uprzemysłowieniem i skróceniem czasu gotowania w domach, pracochłonne Chou Farcis mocno straciły na popularności. Od kilku dekad obserwuje się jednak renesans: bistronomia, ruch locavore i moda na cuisine de grand-mère przywracają Chou Farci. Często w wersjach à l’Ancienne, gotowanych w żeliwnym garnku (cocotte), z naciskiem na mięsa z dobrego chowu i warzywa z małych gospodarstw. Co istotne nie ma jednego „kanonicznego” Chou Farci – to raczej rodzina dań z silnymi regionalnymi wariantami, wśród których dominują większe zawiniątka niż te które znamy z naszej kuchni:
  • w Owerni jest to duże Choux Farcis zapiekane w stylu opisanym w XVIII wieku przez Menona, często z dodatkiem lokalnego sera, z mieszanką wieprzowiny i resztek gotowanego mięsa.
  • nieco podobnie jest w Prowansji, gdzie nie zawija się co prawda całej główki, ale przygotowuje się jedno duże zawiniątko na osobę i zapieka w naczyniu zwanym Fassumier - stąd alternatywna nazwa Lou Fassum (tak jak na filmie powyżej)
  • w Alzacji i Lotaryngii Chou Farci kształtem najbardziej przypomina polskie Gołąbki - najczęściej  pojawia się farsz z mieszanki wieprzowiny i cielęciny wzbogacany nie tylko ryżem, ale też soczewicą.
  • na Północ w Bretanii pojawiają się nawet warianty z dodatkiem owoców morza.
  • swój wariant mają także mieszkańcy Poitou - Charentes, leżącego na wybrzeżu Atlantyku. Tu zamiast zwykłej kapusty często używa się tu liści jarmużu nazywanego we Francji Chou Frisé. Charente to także ojczyzna cognacu często dodaj się go więc do farszu.
Poniżej przepis na te właśnie gołąbki z Charentes: ...

Côte de Porc à la Normande (Kotlety wieprzowe z calvadosem i jabłkami)

Normandia to niekwestionowana francuska stolica jabłek i jedno z sadowniczych zagłębi Europy. Uprawiane tu tradycyjne odmiany takie jak miejscowe Reinette (Renety) czy też sprowadzone z Holandii Belle de Boskoop są jednak zbyt kwaśne, aby nadawały się do jedzenia na surowo. Od zawsze znajdowały jednak świetne zastosowane w kuchni, zarówno do przygotowania ciast jak i dań obiadowych. Wieprzowe kotleciki Côte de Porc à la Normande to w tym względzie klasyka. Określenie "po ...

Sauce Hollandaise (Sos Holenderski)

Nie ma prostego wyjaśnienia dlaczego klasyczny francuski sos został nazwany Sosem Holenderskim. Powstał w XVII wieku w czasie panowania Ludwika XIV i ówczesnego rozkwitu sztuki kulinarnej. Panowanie Króla Słońce było naznaczone wojną o Niderlandy w latach 1672–1678 i w jakiś sposób stąd właśnie miała wziąć się nazwa. Niektórzy przekonują, że receptura była jedną ze zdobyczy wojennych, którą Francuzi po prostu wprowadzili na gastronomiczne salony. Inni, że nie ...

Tourte de Blettes (Ciasto z burakami liściastymi)

Blette to francuska odmian buraka liściastego (znanego w Polsce jako Boćwina). Szczególnie popularna jest na południu, w Prowansji. Na stałe weszła do jadłospisu Nicei gdzie bierze m.in. udział w Tourte de Blettes, w miejscowym dialekcie znanym jako Torta de Blea. Jest to rodzaj placka nadziewanego właśnie blette najczęściej serwowanego na słodko, albo jako przekąskę. Korzenie ciasta sięgają średniowiecznej tradycji Tourtes d’Herbes – wypiekanych w cieście tart z liściastymi warzywami (boćwina, szpinak), cukrem i orzechami, popularnych w Prowansji i północnych Włoszech. Jedna z najwcześniejszych znanych wzmiankowanych recept na taką Torte z blettes i szpinakiem pojawia się w podręczniku gospodarstwa domowego Le Ménagier de Paris z 1393 roku, a pierwszy znany, wyraźnie nicejski przepis na słodką Tourte de Blettes datuje się na XV wiek. Blettes były w regionie warzywem „codziennym” – łatwym w uprawie, tanim, często wykorzystywanym do tego, by wypełnić farsz, do którego dodawano produkty bardziej luksusowe: rodzynek i pinioli, ser i cukier. Z czasem tarta z boćwiną zaczęła zajmować miejsce w tradycji świątecznej: w wariancie nicejskim Tourte de Blettes weszła do zestawu trzynastu deserów bożonarodzeniowych, serwowanych w Prowansji w noc wigilijną. Dziś w Nicei można ją dostać jednak przez cały rok – przede wszystkim w piekarniach i cukierniach specjalizujących się w lokalnych wypiekach. Ciasto wciąż przygotowuje się w dwóch głównych wariantach: ściśle deserowym (słodkim) oraz bardziej wytrawnym, z mniejszą ilością cukru i mocniej zaznaczonym serem czy boczkiem. Oba opierają się jednak na tej samej, średniowiecznej idei „Tourte z zieleniną”. W pierwszym przypadku do siekanych liści dodaje się nie tylko rodzynek i pinioli, ale niekiedy także jabłek (przepis na filmie). W drugim przypadku obok boczku i parmezanu, używa się także ryżu (przepis poniżej). Jest to przepis, pogranicza - Nicea leży tuż przy granicy z Włochami i także tam można trafić na placek z zieleniną. Podobne ciasto, tyle że w postaci tarty serwuje się jednak także na północy, w Belgii - to tzw. Tarte al d’jote. ...

Matoufet / Matafan / Matefaim (Omlet z mlekiem i boczkiem)

Matoufet to dzieło kuchni biednych ardeńskich górali. Danie rozpopularyzowane w południowo-wschodniej Belgii, od Namur do Liege oraz Luksemburgu szczyci się aż XVI wieczną tradycją. W sąsiedzniej Francji nazywane Matafan lub Matefaim co wskazuje źródłosłów nazwy - mate faim można tłumaczyć jako na głód - chociaż to znacznie szersza nazwa odnosząca się także do placków i naleśników. W uproszczeniu można uznać, iż jest to rodzaj omletu z boczkiem. Od klasycznego różni się jednak tym, że masę jajeczną wzbogaca się mąką i mlekiem (a w gorszych czasach i uboższych domach używano także wody - taka tradycja panuje m.in. Aywaille), tak jak zresztą często robiło się też w Polsce. Wzbogaca się go w zależności od rejonu - w Libramont dodaje dymkę, a w Liege odrobinę cukier - a najstarsze XVI-wieczne przepisy wspominają o smażeniu masy jajecznej wymieszanej z winem i doprawionej imbirem lub cynamonem i cukrem. Do dziś robi się go zresztą w wersji na słodko, wówczas do jajek dodaje się też kawałki chleba. Częściej Matoufet jada się jednak na kromce chleba. Dziś bardziej niż z pożywnym posiłkiem na ciężki dzień pracy bardziej wiąże się z karnawałem - serwuje się go na ostatki. ...

Flamiche / Flamique (Tarta z porami)

Flamiche czy też Flamique to rodzaj tarty popularnej na francusko-belgijskim pograniczu. W Pikardi farsz bazuje na porach (Flamiche aux Poireaux), w sąsiednim Pas-de-Calais charakterystyczny jest dodatek sera Maroilles (Flamiche à la Maroilles), a w rejonie ujścia do morza Sommy (m.in. w Abbeville) dodaje się do niej także Łososia. Nieco inny jest sposób podawania Flamiche, po drugiej strony granicy. W Belgii związany jest głównie z miasteczkiem Dinant, w okolicach Namur, gdzie Flamiche Dinantaise wzbogaca się serem typu Boulette, mieszanym z jajami. Na straży receptury już od 1956 stoi bractwo Confrérie des Quarteniers de la Flamiche Dinantaise. Flamiche robi się zarówno odkryty jak i przykryty dodatkową warstwą ciasta. Niektórzy dodaje także inne warzywa. Chociaż niekiedy jest określane mianem Tarte à la Flamande swojej nazwy najprawdopodobniej nie wywodzi od samej Flandrii - flemish to przymiotnik oznaczający flamandzki - ale od flamme czyli rzeczownika ogień. Już w średniowiecznym języku francuskim słowo flamish oznaczało placek, chleb czy jakikolwiek inny wypiek z ciasta i z czasem zawęziło znaczenie do tej słonej tarty. XIV wieczny francuski kronikarz Jean Froissart w swoim dziele Chroniques (1380–1400) wspomina o ludziach jedzących „mały placek w rodzaju flamiche lub beignet, aby uspokoić sobie żołądek". Wówczas najprawdopodobniej nie miał jeszcze żadnego wypełnienia i serwowany był na gorąco z masłem. Według belgijskiej legendy kulinarnej farsz pojawił się niedługo później w XV wieku. Miało się to stać pewnego dnia gdy pewna kobieta w drodze na targ w Dinant przewróciła się i upadają potłukła jajka. Te wymieszały się z innymi produktami, które zamierzała sprzedać (m.in. serem i śmietaną). Nie wiedziała co z tym począć, ale udała się do sąsiadki, która właśnie rozpaliła piec i znalazła rozwiązanie. Całą mieszaninę umieściła w formie z ciasta i upiekła. Jakkolwiek by nie było w wydanym w 1611 roku słowniku francuskim jego autor Randle Cotgrave opisuje Flamich jako "placek zrobiony z masła, sera, mąki i żółtek jajek", co oznacza że do tego czasu przepis już się uformowała. W tym samym XVII wieku miały się też pojawić pierwsze wzmianki o dodatku porów. Na pełne potwierdzenie Flamich musiał jednak czekać do XX wieku, gdy tartę z porami zaczęto opisywać w prasie, a w 1938 roku przepis został umieszczony w Larousse Gastronomique. Placek tradycyjnie jadło się i jada prosto z pieca, zapijając piwem. ...

Jambon d’Ardennes / Szynka Ardeńska

Jambon d’Ardennes czyli szynka ardeńska pierwotnie była przygotowywana z mięsa dzikich świń zamieszkujących lasy Ardenów gdzie żywiły się podobnie jak dzisiejsze dziki. Już na początku naszej ery wspominał o niej grecki historyk Strabon. Dziś na świniach hodowanych regionalnie na wolnym wybiegu (każda z nich musi mieć 50 m kw zagrody). Przygotowywane jest na dwa różne sposoby w zależności po której stronie granicy francusko-belgijskiej pracuje masaż. Walońska ...

Charcuterie

Charcutiers to stara francuska nazwa odnosząca się do masarzy specjalizujących się w wieprzowinie. Stąd wzięła się nazwa Charcuterie oznaczająca wszelkie produkty z mięsa wieprzowego i świńskich podrobów - począwszy od wędzonej szynki, przez dojżewające kiełbasy, a pasztetach i kaszankach kończąc. Dziś to szersze pojęcie obejmujące produkty masarskie ze wszelkiego rodzaju mięsa. We francuskim menu Charcuterie oznacza więc talerz wędlin. Nazwa Charcuterie odnosi się ...