przepis 424 w tej kategorii

Bœuf Bourguignon (Wołowina po Burgundzku)

Spośród dań francuskiej kuchni nie ma chyba większego klasyka niż Bœuf Bourguignon, czyli wołowina po burgundzku. Czerpie z dwóch najcenniejszych atrybutów Burgundi niepowtarzalnego wina i doskonałej wołowiny – szczególnym szacunkiem w całej Francji cieszą się tutejsze krowy rasy Charolais. Chociaż ma wiejskiej korzenie z czasem stał się typowym daniem kuchni mieszczańskiej. U podstaw jest bardzo prosty pomysł: twarde, tańsze kawałki wołowiny kroi się na większe ...

Pieds de Porc a la Saint-Menehould (Nóżki wieprzowe z Saint-Menehould)

Nóżkami wieprzowymi z Saint-Menehould zachwycał się już ponoć król Francji Karol VII, kiedy w 1435 roku podczas Wojny Stuletniej stacjonował w Szampanii. Jeszcze większy wpływ miały wywrzeć na życie, a nawet śmierć Ludwika XVI. Kiedy bowiem w 1791 roku uciekał z Paryża przed rewolucjonistami, jego konwój zatrzymał się właśnie w Saint-Menehould. Według relacji słynnego rewolucjonisty Camille’a Desmoulinsa zapach świeżo upieczonych Pieds de Porc a la Saint-Menehould miał go zwabić od oberży, w której długo ucztował. To z kolei miało przyczynić się do jego spóźnienia i rozpoznania - ktoś z Gwardii Narodowej dopatrzył się w nim człowieka znanego z pomników - oraz późniejszego zatrzymania w Varennes. Swoje łakomstwo przypłacił głową. Stąd wziął się też złośliwy bon mot o roi aux pieds de porc, czyli królu od świńskich nóżek. Historycy zwracają uwagę, że to najprawdopodobniej legenda (król przybył tam o 8–9 rano i raczej nie miał szans na ucztę), ale anegdota na trwałe złączyła to danie z upadkiem monarchii. Obecny kanoniczny wręcz przepis (na jego straży stoi Conferie Gastronomique des Compagnons du Pied d’Or) powstał około 250 lat temu i to przez przypadek. Gospodarz oberży „Soleil d’Or” zapomniał na noc zgasić ogień pod garnkiem z gotującymi się nóżkami. Rano, wbrew jego obawom mięso nie było jednak rozgotowane, ale doskonale miękkie. W klasycznej wersji każdy noga zostaje obwiązana, żeby nie rozpadła się podczas długiej kąpieli. Gotuje się je 4–10 godzin w delikatnie wrzącym aromatycznym bulionie z białym winem. Po wystudzeniu nogi rozcina się wzdłuż, panieruje i krótko, ale intensywnie rumieni na patelni lub w piekarniku. W XVIII wieku pojęcie à la Sainte‑Menehould stało się zresztą nazwą całej techniki: w starych książkach kucharskich pojawiają się nie tylko nogi świńskie, ale też jagnięcina, drób, a nawet ryby, zawsze według tego samego schematu: długie, łagodne gotowanie w wywarze, a potem panierka i przypieczenie.

Składniki:

- 4 nóżki wieprzowe - 0,5 kg gruboziarnistej soli kuchennej - cebula - 2 szalotki - 2 ząbki czosnku - 2 marchewki - bouquet garni - kieliszek białego wina - 2 goździki - 2 roztrzepane jaja - tarta bułka - 100 gr roztopionego masła

Przygotowanie:

  • Nóżki opalić nad płomieniem, oczyścić i włożyć na 3 godziny do soli kuchennej.
  • Mięso ściśle obwiązać sznurkiem lub pasmami płótna, aby nie rozpadły się podczas gotowania
  • W garnku umieścić cebulę, szalotki, czosnek, marchew, bouquet garni, nóżki i goździki, zalać winem i dużą ilością wody, tak aby kilka centymetrów zakrywała mięso. Doprowadzić do wrzenia i gotować na małym ogniu conajmniej 4 godzin.
  • Piekarnik nagrzać do 180 st. C. Nóżki wyjąć z garnka, ostudzić i przekroić wzdłuż. Obtoczyć w jajku i bułce, włożyć do brytwanny i polać masłe. Zapiekać, aż staną złotobrązowe. Podawać na gorąco.
Nóżki wieprzowe serwuje się z musem jabłkowym lub prażonymi jabłkami ...

Lapin aux Pruneaux (Królik ze śliwkami)

Wedle tradycji sięgający XI wieku przepis na Lapin aux Pruneaux rycerze z Szampanii przywieźli do ojczyzny z krucjat. Królik ze śliwkami łączy w sobie charakterystyczne smaki kuchni francuskiej, takie jak wino czy Bouquet garni oraz dalekowschodnie przyprawy – goździki, pieprz, imbir, cynamon i rodzynki. Suszone owoce, w tym wypadku śliwki, są popularne zarówno w całej północnej Francji (a nawet Europie) jak i w krajach Lewantu - w tym względzie jest to czynniki wspólny dla ...

Bœuf Mironton (Wołowina zapiekana)

Bœuf Mironton to jedno z najstarszych francuskich dań „z resztek” – klasyczny sposób na przerobienie pozostałego po Pot‑au‑Feu lub pieczeni wołowej na pełnowartościowy, nowy obiad. Trudno je dokładnie datować, ale pewne jest, że istniał już na przełomie  XVII i  XVIII wieku jako sposób utylizacji resztek z poprzedniego obiadu.  W tradycji anegdotycznej pojawia się wątek Marii Antoniny: miała dzielić się przepisem na Mironton z dwórkami w swoim „rustykaln...

Salade Les Deux Magots (Sałata z kurczakiem i fasolką szparagową)

Fasolka szparagowa, sałata i białe mięso to synonimy współczesnej, zdrowej kuchni Paryża. Nic więc dziwnego, że na początku XXI wieku stały się wyróżnikiem sałatki będącej specjalności zakładu kawiarni Les Deux Magots. To słynny lokalu przy bulwarze Saint-Germain, który powstał w 1885 roku w miejscu dawnego sklepu z jedwabiem i towarami kolonialnymi. Nazwa odnosiła się do dwóch chińskich figurek (magots) ze sklepowego szyldu. Kawiarnia go zachowała i od prawie stu lat  jest mekką intelektualistów, literatów oraz artystów - stołowali się tu m.in. Jean-Paula Sartre, Albert Camus, James Joyce, Bertolt Brecht, Simone de Beauvoir, Ernest Hemingway i Pablo Picasso. Od 1933 roku w Les Deux Magots przyznawana jest nawet nagroda literacka Prix des Deux Magots. Sama sałatka powstała znacznie później, dopiero w drugiej połowie XX wieku po wprowadzeniu nowoczesnej karty i co jakiś czas ulega modyfikacji. Poniższy przepis pochodzi z początku XXI wieku, a dziś w jej skład wchodzą także jaja oraz ser Comté i świeże pomidory. To dodatki, które regularnie się zmieniają podczas gdy baza w postaci sałaty i mięsa z drobiu pozostają niezmienione. ...

Blanquette de Veau (Cielęcina w białym sosie z pieczarkami)

Połączenie pieczarek z cielęciną czyli Blanquette de Veau to wykwit francuskiej kuchni mieszczańskiej, która rozwinęła się w XIX wieku zarówno w stolicy jak i pobliskich miastach doliny Loary (w białym sosie w całej Francji tradycyjnie przygotowuje się też inne jasne mięsa, takie jak kurczak, wieprzowina czy królik, a najbardziej znany typ tego typu potrawki to Fricassée). Korzeniami tkwi jednak w kuchni prowincji i nawiązuje do tradycyjnych potrawek gotowanych wiele godzin na piecu, gdy cała rodzina pracowała. Do paryskich salonów początkowo w wersji przystawki przeniósł ją słynny XVIII wieczny kucharz Vincent La Chapelle - gotował m.in. dla króla Portugalii Jana V oraz Madame de Pompadour. Wedle jego przepisu pozostałości z pieczeni cielęcej podlewano białym sosem. Od jego koloru (blanche) ma się ponoć wywodzić nazwa potrawy, chociaż jest i alternatywna wersja - po Rewolucji francuscy kucharze zawieźli przepis do Anglii gdzie określano, że sos otula mięso jak kocyk czyli blanket. XIX wiek to już czas tryumfu kuchni francuskiej i rozwoju przepisu na Blanquette de Veau, zwłaszcza coraz bardziej bogatego sosu, który został wzbogacony o śmietanę. Jego „biel”, brak rumienienia, jasne warzywa, śmietana i żółtka odpowiadały ideałowi eleganckiej, „czystej” miejskiej kuchni burgois, mniej ciężkiej niż wiejskie, długo pieczone mięsa. Istotnym dodatkiem stały się też pieczarki, które są specjalnością Paryża - świadczy o tym chociażby ich nazwa champignon de Paris. Okres świetności ich upraw w stolicy sięgnął I Cesarstwa kiedy były uprawiane na terenie wyścigów konnych – Napoleon nie akceptował hazardu i kazał zamknąć tory - ale w wyniku urbanizacji miasta ich uprawy wywędrowały więc na zachód w dolinę Loary. Tutaj królują dziś w chłodnych wyrobiskach dawnych kamieniołomów. Z biegiem czasu przepis na Blanquette de Veau zaczął obrastać coraz bardziej restrykcyjnymi zaleceniami, a nawet powstało pięć przykazań których nie należy łamać przy jego przygotowaniu:
  • przede wszystkim dusić w emaliowanym garnku,
  • nie barwić
  • nie doprowadzać sosu do wrzenia,
  • zaciągnąć do jajkami
  • i to co najważniejsze używać tylko mięsa dobrej jakości, bo to ono stanowi o smaku potrawki.
Dziś Blanquette de Veau pozostaje jednym z filarów francuskiego comfort foodu i klasycznym daniem w bistrach – obok Boeuf Bourguignon i Coq au Vin. ...

Chaud-Froid (Mięso w galarecie)

Chaud-Froid po francusku dosłownie znaczy gorący-zimny. Dziś jest to bardzo popularna, zimna przekąska przygotowana zazwyczaj z pieczonego drobiu i serwowana w śmietanowym sosie z żelatyną. Określenie ma we Francji dość uniwersalne zastosowanie i obejmuje już wszystkie połączenia zimne-gorące z dodatkiem śmietany, generalnie jest to jednak zaawansowana technika kuchni klasycznej , polegająca na pokryciu ugotowanego i schłodzonego mięsa, drobiu, ryby lub warzyw żelatynową, kremową sosem, który w czasie chłodzenia wysycha tworząc gładką, błyszczącą powłokę. Wedle tradycji kulinarnej jej prekursorem był książe Charles II Frédéric de Montmorency-Luxembourg. W 1759 roku w swoim podparyskim Château de Montmorency wydał ucztę z okazji przyjęcia do rady królewskiej. Gospodarz mocno spóźnił się jednak na własną uroczystość i wszystkie dania były już zimne. Również kurczak w sosie śmietanowym. Maréchal de Luxembourg był jednak bardzo głodny i zjadł to właśnie danie. Bardzo mu ono zasmakowało i kazał przyrządzić je kilka dni później, a nazwę nadał osobiście. Tyle legenda. W rzeczywistości, według dostępnych źródeł, pierwszy udokumentowany przepis na Chaud-Froid pojawił się nieco później, w 1815 roku w pracach Marie-Antoine'a Carême'ego. Kucharz, który pracował dla Napoleona i Talleyranda, uważany za ojca nowoczesnej haute cuisine co prawda nie wymyślił potrawy ale ustandaryzował przepis, a w dodatku przekształcił ją w rodzaj artystycznej dekoracji talerza. Niemal wiek później system Carême'ego zmodernizował nie mniej znany szef kuchni Auguste Escofier, który rozpopularyzował klasyczne dania takie jak piersi drobiowe Suprêmes de Volaille Jeannette przykryta Chaud-Froid'u. W latach 70. XX wieku potrawa zaczęła znikać z kart restauracji, do pozostaje jednak klasyczną techniką kulinarną francuskiej kuchni. Chaud-Froid w uproszczeniu można oczywiście określić jako mięso w galarecie. Jej cechą charakterystyczną jest jednak fakt, iż zalewa bazuje m.in. na śmietanie i ma różne rodzaje kolorów od klasycznego białego, przez brązowy, czerwony (dzięki pomidorom), aż po zielony (m.in. za sprawą szpinaku). Potrawy z samą galaretą Francuzi określają jako Aspic czyli nasz Auszpik. ...

Entrecôte Villette (Antrykot Villette)

Dziś la Villette to po prostu park na granicy XIX dzielnicy Paryża i przedmieścia Seine-Saint-Denis. Powstał na terenie Abattoirs de la Villette kwitnących w drugiej połowie XIX wieku największych paryskich rzeźni i targu zwierząt, zwanych miastem krwi. Nic więc dziwnego, że gdy mięsny rynek jeszcze funkcjonował wśród tamtejszych knajpek szczególne wzięcie miały mocne danie mięsne: głowizna cielęca z ozorkiem albo grasicą, a także antrykot wołowy czyli z francuskiego ...

Jambon a la Porte Maillot (Szynka a la Porte Maillo)

Przepis na Jambon a la Porte Maillot pojawił się już w 1820 roku w książce Le Cuisinier Royal z podtytułem sztuka dobrej kuchni. Dziś wspomniany w nim Porte Maillot, to po prostu jedna z paryskich stacji metra. W XIX wieku była to jednak jedna z bram wejściowych do Lasku Bulońskiego, gdzie zwykle grywano w krykieta. Wówczas okolona była karczmami, restauracjami i później brasseries, które obsługiwały ruch między miastem, targami, Bois de Boulogne i wesołymi miasteczkami. I ...

Potage Parisien / Potage Parmentier / Potage (Soupe) Bonne Femme / Vichyssoise (Zupy z porów)

Potage Parisien, Potage Parmentier, Potage (Soupe) Bonne Femme oraz Vichyssoise to cztery nazwy francuskich zup obracające się wokół tego samego rdzenia: porów i ziemniaków, ale każda z nich ma trochę inny „mit założycielski” i odcień znaczeniowy. Pierwszy z nich czyli zupa paryska wyrastająca z XIX‑wiecznej kuchni domowej i restauracyjnej jest niewiele mniej słynna od zupy cebulowej, ale nie ma za sobą takiej legendy jak kuzynka. Według Larousse Gastronomique ...