zupa rybna 12 w tej kategorii

Chorba Bil Hout / Broudou Bil Hout (Zupa rybna)

Chorba to arabska określenie zupy, które utrwaliło się także w kuchni tureckiej (tutaj znana jest jako çorba). Chorba Bil Hout to zupa rybna wywodząca się z Afryki Północnej, przygotowywana m.in. w Tunezji. Jej alternatywna, popularna w Europie nazwa Broudou Bil Hout nawiązuje do włoskich zup Brodetto. W Tunezji tradycyjnie do jej przygotowania używało się mało mięsistych ryb takich jak skorpena oraz łbów dużych ryb. W ubogiej kuchni miały one głównie nadać smaku potrawie. Treść odżywcza do dziś tkwi w dodatkach takich jak makaron używany w poniższym przepisie. ...

Kainuulainen Kalakeitto (Zupa Rybna)

Kainuu to położony w środkowo-wschodniej części Finlandii region graniczący z Rosją. Jest to jedno wielkie pojezierze. Lasy zajmują tu aż 95 proc. powierzchni i są poprzetykane setkami jezior i rzek - jedna z etymologicznych teorii nazwę Kainuu tłumaczy jako kraina bagien. Z tego względu Kainuu jest fińskim zagłębiem wędkarskim - szczególnie popularne są połowy okoni i szczupaków. To właśnie te ryby były tradycyjną bazą do tutejszej Kainuulainen Kalakeitto czyli zupy rybnej a la Kainuu. Od czasu, gdy danie to zdobyło popularność w całym kraju, do jego przygotowania zaczęto używać także ryb morskich nie tylko tych o białym mięsie, ale także łososia. Kainuulainen Kalakeitto zdążyła już wejść w skład menu Bożonarodzeniowego. Zwykle podaje się ją z żytnim chlebem. ...

Sinigang na Isda (Kwaśna zupa rybna)

Sinigang to klasyczna zupa filipińskiej kuchni. Jej zasadniczą cechą jest kwaśny smak. Zazwyczaj nadaje mu tamaryndowiec, ewentualnie owoce drzewa ogórkowego. Duża dowolnośc panuje za to w doborze mięsa na którym gotuje się wywar. Może to być wieprzowina (wówczas obowiązuje nazwa Sinigang na Baboy), może być kurczak (Sinigang na Manok), ale także ryby - Sinigang na Isda, przepis na filmie powyżej. Ciekawą odmianą jest także Sinigang sa Bayabas, gdzie bazą smakową jest ...

Balik Çorbası (Zupa rybna)

Balik po turecku znaczy ryba - Balik Çorbası jest to więc zupa rybna. To potrawa prosta i uniwersalna, szykowana zarówno na wybrzeżu Morza Czarnego, Egejskiego jak i Śródziemnego. W zależności od regionu przepis ma nieco własnej specyfiki. Dodatkowej uniwersalności nadaje zupie fakt, że stosuje się do niej wszelkiego rodzaju ryby o białym mięsie: od sardeli i sardynek, przez makrele i miejscowego mezgita, a na okoniu morskim i żabnicy kończąc. Poniżej przepis podstawowy. Zupę można doprawić sosem Terbiye, który stosuje się także w tureckich flaczkach, ew. samą cytryną. ...

Brodet / Brudet (Zupa rybna)

Rybna zupa Brodet serwowana na całym chorwackim wybrzeżu, od południowej Dalmacji, aż po Istrię bynajmniej nie jest miejscowym wymysłem. To import z za Adriatyku. W Chorwacji przez wieki pozostającej pod włoskim wpływem została zaimplementowana Brodetto w wersji jaka króluje w Anconie (rejon Marche). Również w Chorwackiej wersji do ryb dodaje się bowiem pomidorów. I to właściwie dwa zasadnicze składniki stanowiące o tej potrawie. ...

Bouillabaisse (Marsylska zupa rybna)

Praktycznie każdy rybacki region Francji ma własną wersję rybnego gulaszu. Jest bretoński Cotriade, Chaudree z Charentes, baskijskie Ttoro, czy Soupe de poisons z Langwedocji. Najsłynniejszy jest jednak Bouillabaisse z którego słynie Prowansja, a Marsylia w szczególności. Również on zrodził się całe wieki temu, kiedy rybacy po połowie zagospodarowywali resztki nie sprzedanych ryb - zazwyczaj małe, kościste ryby denne takie jak skorpen, sztuki uszkodzone, czasem kraby czy inne „odrzuty”. Gotowali w słonej morskiej wodzie z dodatkiem oliwy, czosnku, ziół (fenkuł, liść laurowy), czasem warzyw – był to szybki, pożywny posiłek po pracy lub w przerwie między połowami. Zwyczaj ten sięgać miał już starożytności, a sama Bouillabaisse łączona ją z grecką Kakavią – spadkobierczynią prostej zupy rybnej przygotowywanej przez greckich kolonistów z Fokai którzy w VII wieku p.n.e. założyli Massalię czyli dzisiejszą Marsylię. W miarę jak Marsylia rosła jako port i miasto kupieckie, lokalna zupa rybna zaczęła pojawiać się w gospodach i restauracjach nad portem. Stopniowo danie „bogaciło się”: zaczęto używać lepszych, większych ryb oraz rozdzielać wywar i ryby. Klarowniejszy, mocny bulion podawano osobno, a ryby – na półmisku, filetowane przy stole, co miało podkreślać ich jakość i świeżość. Do wywaru zaczęto dodawać szafranpomidory, a także towarzyszące mu grzanki z sosem Rouille. W XIX wieku Bouillabaisse opisywana jest już w książkach kucharskich jako danie reprezentacyjne kuchni Prowansji, w ustandaryzowanej formie z kilkoma gatunkami ryb i specyficzną techniką przygotowania - najpierw przygotowywało się esencjonalną zupę rybną, w którem potem krótko gotowało się ryby. W XX wieku Bouillabaisse staje się już symbolem Marsylii i „obowiązkową” atrakcją turystyczną – co ma też swoją drugą stronę: pojawiają się uproszczone, tanie „podróbki” serwowane turystom jako rzekomo autentyczna zupa. Reakcją na to była inicjatywa marsylskich restauratorów: w 1980 roku grupa właścicieli lokali opracowała tzw. Kartę Bouillabaisse – dokument, który określa minimalne wymagania dla „prawdziwej” bouillabaisse. Precyzuje m.in.:
  • że danie musi zawierać co najmniej cztery gatunki ryb, w tym obowiązkowo skorpenę,
  • że ryby mają być pokazywane gościom w całości i filetowane przy stole,
  • że najpierw podaje się bulion z grzankami i rouille, a dopiero potem same ryby, aby zachować hierarchię i ceremonialność posiłku.
Sama nazwa pochodzi z prowansalskiego/oksytańskiego bolhabaissa, zwyczajowo wyjaśnianego jako złożenie znaczeniowe „gdy się zagotuje – zmniejsz ogień”: pierwszy człon bouillir oznacza "doprowadzić do wrzenia", a drugi baisser "obniżyć". Odnosi się to do klasycznej techniki: bulion doprowadza się do wrzenia, po czym ogień się zmniejsza, aby delikatnie "mrugał", zamiast gwałtownie gotować delikatne ryby.

Składniki:

- 2 kg świeżych ryb i owoców morza (w całości) – powinno być co najmniej 4 gatunki w tym skorpena - 2 duże cebule, pokrojone w kostkę - fenkuł, pokrojony w półplasteki - 4 pomidory obrane ze skórki i pokrojone w kostkę - bouquet garni - 4 ząbki czosnku drobno posiekane - 1 gr nitek szafranu - kieliszek pastisu - 150 ml oliwy - chleb w kromkach, zgrillowany

Przygotowanie:

  • Oliwę podgrzać w dużym garnku i zeszklić na niej cebulę. Dodać fenkuła, pomidory, zioła, czosnek i szafran. Doprawić solą i pieprzem, dusić 10 minut.
  • Na warzywach ułożyć skorupiaki, a na nich twardsze ryby.
  • Całość zalać 2 l. wrzątku, dodać pastis i gotować na silnym ogniu około 20 minut.
  • Dodać delikatniejsze ryby i nie zmniejszając ognia gotować jeszcze kwadrans.
  • Przed podaniem w miskach umieścić chleb, zalać go wywarem, a ryby można podawać na oddzielnym talerzu.
...

Soupe de Poissons (Zupa rybna z Langwedocji)

Nie sposób wymienić wszystkich francuskich gulaszy rybnych. Co region to inna specjalność. I tak Marsylczycy mają Bouillabaisse, Bretończycy Cotriade, rybacy Charentes przygotowują sobie Chaudree, a mieszkańcy wybrzeża Roussillon i Langwedocji oraz Prowansji mają po prostu Soupe de Poisons. W porównaniu z innymi wersjami gulaszu ten jest najbardziej ubogi. Można ją spotkać pod nazwą Soupe de Poissons de Roche co oznacza, że jest robiona na bazie ryb "skalnych" (roche to z fr. skała) czyli małych, kolorowych ryb morskich żyjących w szczelinach skalnych blisko brzeg, do których zalicza się m.in. Skorpenę (Rascasse), oraz Kurka (Grondin). W samej Prowansji z czasem doprowadziło do pewnego przewartościowania. Wykształcił się model w którym z jednej strony jest „szlachetna” Bouillabaisse, z drugiej - prostsza, przetarta Soupe de Poisson, którą można było podawać samodzielnie z grzankami. poza rybami do wywaru tradycyjnie trafiały przede wszystkim śródziemnomorskie specjały warzywne: pomidory i cebula. Aby wzbogacić posiłek grzanki dodawane do zupy smaruje się pastą paprykową Rouille lub czosnkowym Aioli. Tak serwuje się Soupe de Poissons à la Sétoise – oficjalnie uznawaną specjalność kulinarna portu Sète i całego langwedockiego wybrzeża. W XX wieku lokalne zupy rybne zaczęły być komercjalizowane w formie konserw i dań gotowych, najpierw jako produkt regionalny, a potem ogólnofrancuski. Szczególnie ważna była rola lokalnych producentów takich Azais‑Polito: to właśnie ta firma jako pierwsza zaczęła puszkować specjalności regionu, w tym Soupe de Poisson de Roche à la Sétoise z bardzo wysoką zawartością ryb. Gotowe zupy z Langwedocji zaczęły być bardzo cenione, co potwierdziło przyznanie w 2010 roku certyfikat jakości Label Rouge ich Soupe de Poisson Petite Pêche Moins de 24 h. To wywar przetworzony w mniej niż 24 godziny i gotowany wyłącznie z małych, całych ryb skalnych (bez odpadów, ości czy zagęszczaczy) z połowów przybrzeżnych dokonywanych małymi łodziami, które wypływają w morze na bardzo krótko, gwarantując świeżość i pozwalając na tak szybki proces przygotowania zupy. ...

Ttoro (Baskijska zupa rybna)

 Podobnie jak wszyscy francuscy rybacy również Baskowie mają swoją wersję rybnej potrawki. Również tutaj pierwotnie przygotowało się ją jeszcze na łodzi, z ryb i owoców morza, które akurat były pod ręką. Tak powstała Arrain Zopa, która ma wiele różnych odmian. A jednym z najbardziej znanych jest Ttoro przygotowywane przez rybaków pracujących przy ujściu rzeki którą Baskowie nazywają Urdazuri, a Francuzi Nivelle. Matecznikiem potrawy jest leżący tu port rybacki Ziburu (fr. Ciboure). W lokalnych knajpkach kucharze rozwinęli Arrain Zopa tworząc własny bardziej złożony przepis. Nie gotują wszystkiego na raz w jednym garnku, jak się robiło na łodzi, ale wcześniej obsmażają ryby. Charakterystyczne jest także wykorzystanie do jej przygotowania baskijskiego specjału paprykowego – Piperady.

Składniki:

- 1 kg dzwonek ryb – np. dorsza, morszczuka czy karmazyna - 10 langustynek - 12 omułków - porcja Piperady - 2 rybie głowy - litr białego wytrawnego wina - 2 łyżki mąki - 3 łyżeczki siekanej pietruszki ...

Chaudrée (Zupa rybna)

Tak jak Marsylia ma swoje Bouillabaisse, a Bretończycy Cotriade, tak rybacy z Charentes łowiący na wybrzeżu Aunis (okolice La Rochelle) oraz Wandei przygotowują Chaudrée. Ten gulasz rybny kiedyś robiono jeszcze na łodziach w garnku zwanym chaudière, ale także po powrocie do domu. Wówczas podobnie jak w przypadku belgijskiego Waterzooi do garnka trafiało wszystko czego rybacy nie sprzedali tego dnia na targu - zwykle były to sztuki zbyt małe aby znaleść nabywcę znane jako godaille.  Od początku nie chodziło więc o konkretny przepis, ale zawartość lądującą w kociołku. Z czasem termin zawęził się do morskiej zupy z lokalnych ryb, owoców morza i dodatków takich jak ziemniaki, boczek, wino czy śmietanka. Stało się to w XVII wieku gdy Chaudrée zaczęła funkcjonować jako rozpoznawalna potrawa regionu, choć wciąż z wieloma wariantami zależnymi od portu i dostępnego surowca. Skład był elastyczny: różne gatunki ryb, czasem skorupiaki i małże - z których robi się Chaudrée de Palourdes - a takze boczek lub słonina, warzywa korzeniowe i ziemniaki, a całość zagęszczana chlebem, sucharami czy śmietanką. W XIX wieku regionalny historyk Georges Musset opisywał Chaudrée jako „mieszankę drobnej ryby”, część połowu zarezerwowaną dla załogi lub armatora, co potwierdza jej pierwotnie użytkowy i „pracowniczy” charakter. Charakterystyczny wątkiem historii tej potrawy jest to, że wraz z migracją francuskich żeglarzy oraz osadników do Ameryki Północnej Chaudrée trafiła na wybrzeże ciągnące się od Nowej Anglii i Nowej Szkocji po Nowy Jork, a dalej aż po Pacyfik, m.in. San Francisco i Seattle. W angielszczyźnie nazwa przekształciła się w Chowder, a lokalne wersje – np. Clam Chowder czyli odpowiednik francuskiego Chaudrée de Palourdes – stały się ikoną kuchni północnoamerykańskiej. Trafiły nawet do literatury - Hermant Melville w Moby Dicku opisuje gęsta, małżowa zupa z solonym mięsem, sucharami i masłem. Poniżej bardzo klasyczny przepis na jednogarnkowe Chaudrée z rybami krótko gotowanymi w całości. Na filmie na dole bardziej uproszczony przepis, do szybkiego przygotowania w domu. ...