Hiszpańska 340 w tej kategorii

Escabeche / Escovitch (Ryba w marynacie)

Escabeche to hiszpański sposób na marynowanie mięsa, głównie ryb, a także warzyw. Sama technika, podobnie jak i nazwa wywodzi się od kwaśno-słodkiej perskiej potrawy Al-Sikbaj, którą na Półwysep Iberyjski przywieźli Arabowie. Przepis na użycie octu jako konserwatora jedzenia, bardzo przydał się w czasie wypraw odkrywczych i kolonizacyjnych w XVI wieku. Wówczas też trafił m.in. do Niderlandów Hiszpański (dzisiejsza Belgia) gdzie znany jest pod nazwą Escavèche, a później nawet na Filipiny. Największą popularność zdobył jednak w Ameryce, gdzie popłynął razem z hiszpańską flotą - dziś popularny jest m.in. w Meksyku oraz na Karaibach, gdzie można je spotkać m.in. na Jamajce pod zlokalizowaną nazwą Escovitch. Z racji kariery jaką przepis zrobił w koloniach, niekiedy myli się go z rdzennie amerykańskim Ceviche, charakterystycznym przede wszystkim dla Peru, gdzie bardzo popularne jest także Escabeche. Zasadnicza różnica jest jednak taka, że w przypadku tego ostatniego mięsa ryb się nie gotuje, a marynuje tylko dla skruszenia mięsa i to w soku z limonek. Ceviche to danie świeże, podczas gdy Escabeche jest marynatą (ostatecznie zalewaną octem), co powoduje, że koncepcyjnie są całkiem różne. Łączy je fakt, że do przygotowania bardzo często sięga się po ryby. W samej Ameryce Łacińskie przepis się zresztą nieco zniuansował. W Hiszpanii mięso tylko lekko się obsmażało lub obgotowywało, podczas gdy po drugiej stronie oceanu ryba jest bardziej wysmażona i chrupiąca, zwłaszcza na Jamajce (podobnie jest na Filipinach). W Ameryce doszły też lokalne przyprawy - przede wszystkim chili, ale także tak charakterystyczne dla Karaibów smaki jak ziela angielskie - oraz dodatki takich jak Chayote czy placki z manioku Bammy. Tutaj Escovitch nie stanowi zresztą tylko zimnej przekąski, ale także może być pełnowymiarowym obiadem podawanym na ciepło - w tym przypadku marynata pełni rolę sosu, którym podlewa się rybę (widać to na filmie powyżej). Podobnie podaje się je w Ameryce Południowej, m.in. w Peru gdzie mamy już do czynienia z bogatym sosem, często z dodatkiem pomidorów, a popularne jest także Escabeche de Pollo, w którym rybę zastępuje mięso kurczaka. Taki obiadowy charakter ma również wersja filipińska, wyróżniająca się jednak słodko-kwaśnym smakiem. Marynuje się nie tylko mięso, ale także warzywa. W ten sposób w Argentynie preparuje się Bakłażany, a w Meksyku chili jalapeno. W tym przypadku widać podobieństwo do konserwowania np. ogórków powszechnego w Europie Środkowej. Poniżej przepis na Escabeche rybne serwowane po zamarynowaniu na zimno, a na dole na filmie prosty sposób na przygotowanie marynowanych jalapeno. ...

Espárragos de Aranjuez (Szparagi z jajkiem i sosem)

Do Hiszpanii szparagi przywędrowały z Francji, wraz z Filipem V Burbonem, wnukiem Ludwika XIV, który zasiadł na tronie hiszpańskim. Podobnie jak dziadek miał słabość do tych warzyw i wprowadził je do menu swojego dworu, który na wiosnę zwykł się wynosić do pałacu Aranjuez pod Madrytem. Zbiegało się to z sezonem na szparagi, które z tego właśnie względu właśnie tu uprawiano. I tak zostało do dziś. W Hiszpanii szparagi z Aranjuez są oznaką jakości. Podaje się je zresztą podobnie do tego jak jadają Francuzi - podlane są sosem przypominającym sos holenderski. ...

Caldo Gallego (Jednogarnkowa potrawa mięsna z kapustą i jarmużem)

Caldo Gallego to rodzaj dania jednogarnkowego wywodzącego się z hiszpańskiej Galicji - jako jego nieoficjalną stolice uznaje się miasto Orense. Caldo oznacza przymiotnik gorący i taka właśnie ma być ta potrawa, rozgrzewająca w czasie słotnych dni, które zimą panują w smaganej atlantyckim wiatrem Galicji. Nie ma ustalonej receptury na Caldo Gallego, ale zasadniczo jest to połączenie mięsa - używa się każdego rodzaju - oraz warzyw. W tym wypadku pierwotnie podstawą była rzepa, z czasem uzupełniona i wypierana przez zimowe rośliny liściaste takie jak kapusta, a nawet jarmuż. Caldo Gallego podaje się zazwyczaj podczas posiłku serwowanego w południe, tzw. Xantar, oraz na kolację. W Galicji potrawę serwuje się w ceramicznych miseczkach zwanych Cunca. ...

Demi-glace

Demi-glace to po prostu rodzaj esencjonalnego i mocno zredukowanego bulionu. Glace znaczy po francusku tyle co szklić, a nazwa, którą wprost można tłumaczyć jako pół‑glazura, odnosi się do procesu redukcji: bardzo bogaty, klarowny wywar z kości cielęcych lub wołowych, z warzywami i ziołami, gotuje się wiele godzin, odparowując wodę, aż do konsystencji syropu lub wręcz galarety po wystudzeniu. Demi-glace powstał w XIX wieku jako odpowiedź na potrzebę posiadania zawsze pod ręką skoncentrowanego „fundamentu” pod sosy do mięs – czegoś pomiędzy bulionem a gotowym sosem. Jego receptura po raz pierwszy została opisana w monumentalnym Kucharzu paryskim Marie‑Antoine’a Carême’a, który skodyfikował ówczesną kuchnię francuską i opisał zestaw sosów podstawowych. Demi‑glace pojawia się tam jako sos bazowy oparty na długiej redukcji wywaru. Obecną recepturę spisał kolejny słynny francuski kucharz Auguste Escoffier. Z grubsza rzecz ujmując polega ona na połączeniu w proporcji jeden do jednego mocnego przygotowanego na pieczonych kościach wywaru Fond Brun oraz Sosu Hiszpańskiego, a następnie zredukowanie go o połowę. Można dodać  Bouquet Garni dla wzmocnienia aromatu. W tym zestawieniu sos hiszpański dostarcza strukturę, a Demi-glace robi z tego „koncentrat”. W nowoczesnej praktyce wielu szefów pomija go jednak, redukując sam bardzo bogaty wywar. W zależności od użytego mięsa wyróżnia się: - Demi-glace – bazujący na bulionie cielęcym - Demi-glace au Boeuf - bazujący na bulionie wołowym - Demi-glace au Poulet - bazujący na bulionie z kurczaka W samej Hiszpanii Demi-glace wzbogacany jest sherry lub maderą. Demi-glace można wykorzystywać jako gotowy sos, ewentualnie bazę do innych sosów....

Aïoli / Alioli / Ajoaceite / Ajonesa (Sos majonezowy z czosnkiem)

Ucieranie czosnku z oliwą to pomysł starożytnych Rzymian. Tak więc chociaż Aïoli to nazwa prowansalska, tego typu pastę używa się także w Roussillon oraz Katalonii, a nawet dalej na południu i na Balearach - w Hiszpanii używa się jednak katalońskiej nazwy Alioli lub Ajoaceite obowiązującej w Walencji oraz Murcji.  Jak daleko by nie sięgnął swoim zasięgiem to w XVIII-wiecznej książce kucharskiej La Suite des Dons de Comus, jest pierwsza wzmianka o tzw. maśle prowansal...

Soffritto / Sofrito

Soffritto to włoski odpowiednik francuskiego Mirepoix, czyli mieszanki cebuli, marchwi oraz selera naciowego. W obu kuchniach stanowią bazę do bulionów oraz znacznej ilości sosów. We Włoszech mieszankę zwykle jeszcze  wzbogaca się czosnkiem, fenkułem, porem oraz ziołami. Pokrewne mu jest hiszpańskie Sofrito, które pełni podobną rolę bazy smakowej, ale ma różną konsystencję. Na wschodzie w Katalonii gdzie nazywa się Sofregit niekiedy bardziej przypomina ten włoski - ...

Oliwki

Oliwki są uprawiane od co najmniej 5 - 6 tys. lat, a najstarsze ślady związane z historią tzw. Oliwki Eruopejskiej (łac. Olea europaea) wiodą do Syrii, Plaestyny oraz na Kretę, gdzie też eksperymentowano z tłoczeniem oliwy. Drzewa oliwne choć niewielkie (zwykle 4-5 m, rekord to 10 m) mają ogromną żywotność - do 100 lat. Przez to ich cykl rozwojowy przypomina nieco cykl życia ludzkiego. Wolno się rozwijają - owocują po 5 - 10 latach, a w wieku 30 lat osiągają szczyt formy. Później zrywa się z nich oliwki jeszcze 40 - 45 lat. Świeżych oliwek nie jada się ze względu na wyjątkowo gorzki smak. Pozbywa się go namaczając owoce. Goryczkę szybciej tracą zielone oliwki. I tak np. prowansalskie odmiany takie jak Picholines moczy się 6-12 godzin w 10 proc. roztworze węglanu sodu, potem 6 dni w wodzi, a na końcu w 10 proc. solance. Po dwóch tygodniach od zerwania można je już jeść. W przypadku czarnych oliwek moczenie w solance trwa nawet kilka miesięcy. W Basenie morza śródziemnego jest kilka ważnych ośrodków ich upraw: Francja We Francji zagłębiem produkcji oliwek jest Prowansja. Zbiory zaczynają się tutaj pod koniec sierpnia, ale ich kulminacja przypada na październik. I tak trwa to do przełomu roku, kiedy zrywa się ostatnie w pełni dojrzałe czarne oliwki.
  • najpopularniejsze z tutejszych odmian to przede wszystkim Picholines. Zrywane wcześnie, gdy są jeszcze zielone namacza się w solance z dodatkiem wywaru z kopru włoskiego, kolendry i liści laurowych. Później mogą być  jeszcze doprawiane koprem - wówczas są dostępne pod nazwą Picholines au fenouil.
  • druga, zanana tutejsza zielona odmiana to Saloneneques pochodząca z Bouches-du-Rhone przygotowuje się podobnie do Picholines.
  • z czarnych oliwek popularne są Tanches, które zdominowały okolice Nyons (rejon Rodan-Alpy, tuż przy granicy z Prowansją) , najbardziej cenionego oliwnego regionu Francji gdzie na jedno drzewo przypada 24 mkw. ziemi.
  • wokół Nicei dominują za to czarne oliwki Cailletiers
  • w Bouches-du-Rhone znane są także czarne oliwki Grossane. Tutejsi rolnicy preparują je sami. Najpierw nakłuwają widelcem po czym warstwami przesypanymi gruboziarnistą morską solą układają w beczkach. Później tylko wystawiają na cztery - pięć chłodnych zimowych nocy.
  • poza tym w górnej części Prowansji dominują oliwki Aglandau. Popularne są także Beruguette i Verdale
W sprzedaży najczęściej można spotkać mieszane oliwki Olives Cassees, czyli domowe (z różnymi dodatkami), poza tym są ciemne, czerwonawe Olives Nicoise czyli nicejskie. Nazwa Olives Denoyautees oznacza po prostu oliwki drylowane. W Prowansji z oliwek robi się popularną pastę Tapenade.

Grecja

W Grecji dużą popularnością cieszą się oliwki Kalamata, rosnące w Masini  na Peloponezie. Przed ich konserwowaniem zwykle są krojone na pół i wypestkowane. Są jędrne i mają intensywny smak. Przez to bardzo dobrze komponują się daniach surowych, takich jak tzw. sałatka grecka czyli Hotiatiki .

Włochy

Na półwyspie Apenińskim oliwek nie uprawia się właściwie tylko w Piemoncie i dolinie Aosty. A jednak specyficzny mikroklimat jeziora Garda powoduje, że rosną one nawet w Trydencie - jest to najdalej wysunięty na świecie region w którym rosną gaje oliwne.

  • W Ligurii, gdzie do dziś owoce zbiera się ręcznie dominują dwie odmiany oliwek Tagiasca i Lavagnina. Pierwsza z wymienionych charakteryzująca się małymi owocami przeznaczona jest przede wszystkim do tłoczenia oliwy.
  • W Basilicacie uprawia się przede wszystkim dwie odmiany aromatyczną, owocową i jednocześnie pikantną Ravece oraz Ogliarola, która dominuje w sąsiednie Apulii. To one stanowią o doskonałej jakości tutejszej oliwy.
  • W Kampanii najstarsza odmiana oliwek to Pisciottana sprowadzona tu jeszcze w starożytności przez greckich kolonistów z Fokacji. W samym Neapolu niezwykle cenione są za to oliwki Gaeta.
  • Może zaskakiwać to o tyle, że sama Gaeta z której się wywodzą leży w Lacjum - tyle że na jego południowym skraju i do Neapolu jest tu znacznie bliżej niż do Rzymu i do XIX wieku wchodziła w skład Królestwa Neapolu, jako północna forteca i brama wjazdowa z Państwa Kościelnego. Są to zresztą jedne z najbardziej znanych i lubianych oliwek w całych Włoszech objętych ochroną regionalną. Olive di Gaeta DOP pochodzą z najsłynniejszej w całym Lacjum odmianie drzewa oliwnego Itrana, z której tłoczy się m.in. popularną oliwę Collinę Pontinę. Jest ona uzupełniana oliwą tłoczoną z dwóch innych tutejszych szczepów Frantoio oraz Leccino.
  • W Toskanii słynną jest odmiana m.in. Olivastra Seggianese z okolic Seggiano, dość gorzka z lekkim posmakiem karczochów. Najwięcej uprawia się tutaj jednak owocowej i nieco pikantnej Moraiolo, która wywodząc się z Toskanii podbiła całe środkowe Włochy, w tym przede wszystkim Umbrię. Nie ustępuje jej delikatna w smaku Leccino, z której powstaje bardzo jasna mało wyrazista w smaku oliwa - przez to często miesza się ją z Mariolo. Mieszankę tę można też wzbogacać dodatkiem oliwek Frantoio. One z kolei jest wyjątkowo owocowa i oleista, nie ma za to w sobie goryczy i pikanterii. Najlżejsza toskańska oliwa powstaje jednak z oliwek typu Pendolino, bardzo delikatnych owoców, które w Toskanii wprowadzono właściwie po to aby zapylać inne drzewa. Bardzo cenione są tu także oliwki Quercetano uprawiane w nadmorskich gajach w prowincji Massa. Są to owoce niewielkie, której dają oliwę o owocowym smaku i intensywnym żółto-zielonym kolorze.
...

Salmorejo (Gazpacho z pomidorami)

 Salmorejo to jeden z wariantów hiszpańskich chłodników w typie Gazpacho. Także wywodzi się z Andaluzji - a konkretnie z Kordoby stąd często można spotkać się z nazwą Salmorejo Cordobés - i podobnie jak znany tutaj Ajoblanco koncepcyjnie jest jedną z prostszych wariantów tego chłodnika. Na dobrą sprawę to pomidory zmiksowane z wodą i dodatkami. Co nieodzowne w tego typu daniach do zagęszczania konsystencji używa się pieczywa - w stosunku do klasycznego Gazpacho jest go zresztą zazwyczaj więcej co powoduje, że jest zupą gęstszą. Zwykle chłodnik podaje się posypany dodatkami takimi jak wiórki szynki, grzanki czy kawałki jajek na twardo. W położonej nieopodal Kordoby miejscowości Villanueva podaje się nawet wersję chłodnika z mięsem i jajkami na twardo zwaną Salmorejo Jarote (więcej na filmie na dole). Trzeba mieć także na względzie, że salmorejo to nazwa dość uniwersalna i przypisuje się ją także całkiem innym potrawom (etymologiczne tropy wskazują, że chodzi o coś słonego, np. solankę). W Maladze Salmorejo nazywają miejscową sałatkę, a jest też Conejo en Salmorejo czyli gulasz z królika. Było to zresztą pierwotne znaczenie tego słowa - już w XVIII wieku nazwa salmorejo odnosiła się do sosu czy też marynaty do królika i do dziś czasami używa się go jako marynaty do mięs i ryb (stąd nawiązanie do jego pierwotnej roli jako solanki). Samodzielnym chłodnikiem Salmorejo stał się dopiero w XIX wieku. Pierwotnie zresztą nawet bez pomidorów - bardziej przypominał wówczas Ajoblanco -  które w przepisach zaczęły się pojawiać na początku XX wieku. Podobnie przyrządzanych dań w samej Andaluzji jest przy tym nawet kilka. Najbardziej znane to Porra Antequerana podawane nie tylko w rodzimym miasteczku Antequera, ale także w Maladze i dodaje się do niego nie tylko szynkę, ale też np. kawałki tuńczyka. Jest też Jarria związana z Sewillą, a także Ardoria. ...

Ajoblanco / Gazpacho Blanco / Mazamorra (Białe gazpacho migdałowo-czosnkowe)

Ajoblanco zwane też czasem Gazpacho Blanco jest traktowane jako jeden z wariantów tego andaluzyjskiego chłodnika ponieważ bazuje na chlebie, oliwie oraz czosnku. Można nawet zaryzykować tezę, że to potrawa bliższa pierwowzorowi bo nie zawiera pomidorów, które upowszechniły się w Hiszpanii zaledwie parę wieków temu. Tymczasem korzeni Ajoblanco tak jak i pierwotnego Gazpacho szuka się już w Starożytności. Charakterystycznym elementem jest tu jednak dodatek migdałów, które nadają mu bardziej wschodniego charakteru (i od razu przywołują na myśl dziedzictwo Arabskie. O autorstwo Ajoblanco toczy co najmniej kilka andaluzyjskich miast takich jak Aceuchal, Almáchar, Palomas i Puebla de la Reina spośród których Almáchar w pierwszą sobotę wrześnie organizuje nawet festiwal Ajoblanco. Chłodnik ten ma też swoją regionalną specyfikę: w Maladze i okolicach przygotowany jest raczej w postaci zupy, a dalej na wschód Almeri to już znacznie gęstsza emulsja przypominająca sos majonezowy. Podobnie przygotowuje się ją także w Kordobie, gdzie nosi zresztą własna lokalną nazwę Mazamorra i podawana jest posiekanymi kawałkami ugotowanego jajka i czarnymi oliwkami ułożonymi na wierzchu. Jej rodowód jest bardzo stary, na co wskazuje właśnie nazwa pochodząca od greckiego słowa máza oznaczającego coś co zostało rozdrobnione, które zresztą przekształciło się w hiszpańskie masa oznaczającego mąkę (określenie Mazamorra lub Masamorra można też spotkać w krajach Ameryki Łacinskiej, gdzie zwykle odnosi się do rodzaju kremu, puree, papki lub kleiku). Swoją wersję Ajoblanco mają także mieszkańcy sąsiadującej z Andaluzją Extramadury ...

Habas a la Rondeña (Bób z szynką Serrano)

Ronda to miasto w Andaluzji (na południu Hiszpanii) słynne z pięknej zabudowy i usytuowania - leży na szczycie wąwozu rzeki Guadalevín, rozcinającej je na pół. Jedną z najbardziej znaną potrawą, która się stąd wywodzi jest duszony bób (hiszp. habas) z dojrzewającą szynką Serrano (bardziej znany jest tylko bób w stylu katalońskim). Tę przekąskę, rodzaj Tapas, podaje się w czasie chłodnych dni, np. wieczorem. W Rondzie tradycyjnie dusi się je na niewielkich przenośnych piecykach. Przed podaniem do Habas a la Rondeña zwykle dodaje się jajko. Może to być posiekane jajko ugotowane na twardo, a może jajko surowe, które zetnie się na gorącym bobie. ...